{"id":3608,"date":"2022-11-03T16:28:25","date_gmt":"2022-11-03T15:28:25","guid":{"rendered":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/?p=3608"},"modified":"2022-11-03T16:28:26","modified_gmt":"2022-11-03T15:28:26","slug":"ania-nie-chodzi-bo-policjant-sprowokowal-bandytow-milion-zlotych-za-krzywde-dziecka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/?p=3608","title":{"rendered":"Ania nie chodzi, bo policjant sprowokowa\u0142 bandyt\u00f3w. Milion z\u0142otych za krzywd\u0119 dziecka"},"content":{"rendered":"\n<p>Ania nie wyzdrowieje, nie p\u00f3jdzie do pracy, do ko\u0144ca \u017cycia b\u0119dzie potrzebowa\u0142a opieki. Po latach s\u0105d uzna\u0142, \u017ce zawinili tak\u017ce policjanci.<\/p>\n\n\n\n<p>Ania mieszka w p\u00f3\u0142nocnej Wielkopolsce. Ma 27 lat. Nie pami\u0119ta \u017cycia sprzed w\u00f3zka inwalidzkiego &#8211; \u017ce chodzi\u0142a i biega\u0142a, jak inne trzyletnie dzieci. Kiedy kule z ka\u0142asznikowa przeszy\u0142y jej cia\u0142o, pozosta\u0142a przytomna. \u2013 Mamo, we\u017a mnie! Mamo! \u2013 wyci\u0105ga\u0142a r\u0119ce.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Eksmisja<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Jerzy Podmok\u0142y by\u0142 oficerem nawigatorem, sko\u0144czy\u0142 Wy\u017csz\u0105 Szko\u0142\u0119 Morsk\u0105 w Gdyni, p\u0142ywa\u0142 po oceanach, a gdy wraca\u0142, pomaga\u0142 \u017conie Katarzynie, kt\u00f3ra by\u0142a radc\u0105 prawnym. Klienci jego te\u017c brali za prawnika, wi\u0119c zacz\u0105\u0142 czyta\u0107 kodeksy. Tak go wci\u0105gn\u0119\u0142y, \u017ce poszed\u0142 na zaoczne prawo. Rzuci\u0142 statki i te\u017c zosta\u0142 radc\u0105 prawnym.<\/p>\n\n\n\n<p>W PRL-u dzia\u0142a\u0142 w Niezale\u017cnym Zrzeszeniu Student\u00f3w, w wolnej Polsce zosta\u0142 na kr\u00f3tko wicewojewod\u0105 w Pile, potem radnym powiatowym.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziesi\u0119\u0107 lat temu przeczyta\u0142 artyku\u0142 o niepe\u0142nosprawnej Ani, kt\u00f3r\u0105 krewni chc\u0105 eksmitowa\u0107 na bruk. \u017by\u0142a z rodzicami, bratem i siostr\u0105 na 40 m kw. w budynku gospodarczym przerobionym na dom. Wcze\u015bniej mieszkali na pierwszym pi\u0119trze wiejskiego bloku, ale musieli si\u0119 wyprowadzi\u0107. Blok nie by\u0142 przystosowany do potrzeb niepe\u0142nosprawnego dziecka.<\/p>\n\n\n\n<p>Przygarn\u0119\u0142a ich ciocia. Gdy zmar\u0142a, spadkobiercy postanowili sprzeda\u0107 ziemi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Podmok\u0142y odnalaz\u0142 rodzin\u0119 i przekona\u0142 spadkobierc\u00f3w do podzia\u0142u dzia\u0142ki. Sprzedali tylko cz\u0119\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W artykule przeczyta\u0142, \u017ce za nieodwracalne obra\u017cenia Ani odpowiadaj\u0105 bandyci, kt\u00f3rzy napadli na bank w s\u0105siedniej wsi i postrzelili dziewczynk\u0119. Nie m\u00f3g\u0142 zrozumie\u0107, jak dosz\u0142o do takiej tragedii. Przeprowadzi\u0142 w\u0142asne \u015bledztwo.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Napad na bank<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 To droga wojew\u00f3dzka, \u0142\u0105czy Pi\u0142\u0119 z Bydgoszcz\u0105 \u2013 Jerzy Podmok\u0142y pewnie prowadzi BMW. Na zewn\u0105trz g\u0119sta mg\u0142a, w \u015brodku \u2013 przyjemne ciep\u0142o z podgrzewanego fotela.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tu jest skrzy\u017cowanie. Po lewej zjazd do miasteczka W. 7 pa\u017adziernika 1998 r. uzbrojeni bandyci napadli tam na bank sp\u00f3\u0142dzielczy. My skr\u0119camy w prawo. Tu b\u0119dzie wie\u015b B., w kt\u00f3rej 18 listopada 1998 r., czyli miesi\u0105c p\u00f3\u017aniej, dosz\u0142o do drugiego napadu. Oba miejsca dzieli 10 km. Po pierwszym napadzie policja mog\u0142a si\u0119 spodziewa\u0107, \u017ce bandyci powr\u00f3c\u0105. Powinna by\u0107 przygotowana.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zanim pojedziemy do Ani, poka\u017c\u0119 panu to miejsce, bo wygl\u0105da tak samo. To trzeba zobaczy\u0107, poczu\u0107 \u2013 Podmok\u0142y wje\u017cd\u017ca do wsi.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapada zmrok. Stajemy obok banku, kto\u015b wyp\u0142aca pieni\u0105dze. Tu sta\u0142 Fiat 125p, w kt\u00f3rym z wujkiem siedzia\u0142a trzyletnia Ania. Kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w dalej posterunek policji. W pokojach pal\u0105 si\u0119 \u015bwiat\u0142a, przed wej\u015bciem radiow\u00f3z. Z okien dobrze wida\u0107 bank. To oka\u017ce si\u0119 istotne.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu rozegra\u0142 si\u0119 dramat, po kt\u00f3rym zosta\u0142y tylko kr\u00f3tkie notki w starych gazetach. Oko\u0142o godz. 14.15 pod bank podjecha\u0142o audi. Wysiad\u0142o czterech m\u0119\u017cczyzn. Ubrani na czarno, kominiarki, ka\u0142asznikowy. Trzech wesz\u0142o do banku, czwarty zosta\u0142 na czatach.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na pod\u0142og\u0119! \u2013 rozkazali pracownikom i klientom. Zabrali pieni\u0105dze z okienka kasowego. Ma\u0142o. Zagrozili, \u017ce wysadz\u0105 bank granatem. Kasjerka otworzy\u0142a podr\u0119czn\u0105 kas\u0119. Nadal ma\u0142o. Chcieli kluczy do skarbca, ale prezes banku twierdzi\u0142, \u017ce po otwarciu zanosi klucze na posterunek policji. Uderzyli go kolb\u0105 karabinu w g\u0142ow\u0119 i w brzuch.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Psy! \u2013 krzykn\u0105\u0142 jeden z napastnik\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Na posterunku by\u0142o trzech policjant\u00f3w, w tym komendant Mieczys\u0142aw T. i jego podw\u0142adny Piotr J. Zadzwoni\u0142 telefon, \u015bciszony g\u0142os doni\u00f3s\u0142 o napadzie. Komendant pr\u00f3bowa\u0142 ustali\u0107, kto dzwoni\u0142 i wezwa\u0107 wsparcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Podw\u0142adny nie chcia\u0142 czeka\u0107. S\u0105dzi\u0142, \u017ce to dzieciaki robi\u0105 policjantom kawa\u0142. Wyszed\u0142 na ulic\u0119 i ruszy\u0142 w kierunku banku.<\/p>\n\n\n\n<p>Komendant odebra\u0142 kolejny telefon \u2013 potwierdzi\u0142 napad. Wybieg\u0142 z komisariatu, by ostrzec koleg\u0119. Za p\u00f3\u017ano.<\/p>\n\n\n\n<p>Przed bankiem Piotr J. zobaczy\u0142 samoch\u00f3d z uniesionym baga\u017cnikiem i m\u0119\u017cczyzn\u0119 z karabinem. Pad\u0142a pierwsza seria. Policjant si\u0119 broni\u0142, ale strzela\u0142 niecelnie. Z banku wybieg\u0142 drugi napastnik. Kolejne serie. Policjant schowa\u0142 si\u0119 za Fiatem 125p. Widzia\u0142, \u017ce w aucie s\u0105 ludzie. Kaza\u0142 im ucieka\u0107, ale nie us\u0142yszeli. Kolejne strza\u0142y. Pisk opon. Bandyci uciekli.<\/p>\n\n\n\n<p>Policjanci ruszyli za nimi w po\u015bcig, ale za p\u00f3\u017ano \u2013 znale\u017ali tylko spalone audi. Bandyci zrabowali 32 tys. z\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Trzy kule<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Na stole owoce, cukierki i trzy rodzaje ciasta. Kawa i herbata. Mama Ani przygotowa\u0142a si\u0119 na przyjazd mecenasa. Kiedy wraca do wydarze\u0144 sprzed 24 lat, p\u0142acze.<\/p>\n\n\n\n<p>Ania na zakupy pojecha\u0142a z mam\u0105, babci\u0105 i wujkiem. Mama wysiad\u0142a przy sklepie. Babcia wesz\u0142a do banku op\u0142aci\u0107 rachunki. Ania siedzia\u0142a z wujkiem w du\u017cym fiacie, wk\u0142ada\u0142a kasety do magnetofonu.<\/p>\n\n\n\n<p>Bandyci musieli ich widzie\u0107, ale nie uznali za zagro\u017cenie. Piek\u0142o rozp\u0119ta\u0142o si\u0119 dopiero, gdy z posterunku nadszed\u0142 policjant. Ania mia\u0142a pecha \u2013 trafi\u0142y j\u0105 trzy pociski z ka\u0142asznikowa bandyty. Wujek, postrzelony niegro\u017anie w g\u0142ow\u0119, po\u0142o\u017cy\u0142 siostrzenic\u0119 na tylnym siedzeniu. Uciska\u0142 rany, by zatamowa\u0107 krwawienie.<\/p>\n\n\n\n<p>Mama Ani by\u0142a wtedy w pi\u0105tym miesi\u0105cu ci\u0105\u017cy. Wspomina: \u2013 Mieli mnie odebra\u0107, wracaj\u0105c z banku. Czu\u0142am, \u017ce co\u015b si\u0119 dzieje, bo na sygnale przemkn\u0105\u0142 policyjny gazik. Nagle podjecha\u0142 m\u0105\u017c kuzynki: \u201eWsiadaj, by\u0142 napad, Ania postrzelona&#8221;. Karetka by\u0142a po siedmiu minutach. Ania le\u017ca\u0142a w ka\u0142u\u017cy krwi. Wyci\u0105ga\u0142a r\u0105czki, wo\u0142a\u0142a: \u201eMamo, we\u017a mnie!&#8221;. Pojecha\u0142am karetk\u0105 do szpitala.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsza operacja trwa\u0142a siedem godzin. Pani ordynator powiedzia\u0142a, \u017ce Ania \u017cyje, ale nie b\u0119dzie ani chodzi\u0142a, ani prawid\u0142owo si\u0119 rozwija\u0142a. To by\u0142 szok. Dwie godziny p\u00f3\u017aniej mia\u0142a lecie\u0107 helikopterem do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Pogoda nie pozwoli\u0142a, wi\u0119c pojecha\u0142a karetk\u0105. Po drodze zacz\u0119\u0142a si\u0119 dusi\u0107, w \u0141odzi musieli zjecha\u0107 do szpitala. Ale od pocz\u0105tku m\u00f3wi\u0142am: najwa\u017cniejsze, \u017ce \u017cyje. I siebie wini\u0142am, \u017ce j\u0105 zabra\u0142am. Ale nie zna cz\u0142owiek dnia i godziny.<\/p>\n\n\n\n<p>Stan Ani by\u0142 skrajnie ci\u0119\u017cki. Kule uszkodzi\u0142y kr\u0119gos\u0142up, doprowadzaj\u0105c do pora\u017cenia n\u00f3g. Przebi\u0142y te\u017c w\u0105trob\u0119, dwunastnic\u0119 i poprzecznic\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Lekarze zszyli uszkodzone narz\u0105dy, usun\u0119li wyrostek robaczkowy, w \u017cy\u0142\u0119 wstawili protez\u0119. W kolejnych operacjach usuwali metalowe cia\u0142a obce i roztrzaskane fragmenty ko\u015bci. Wda\u0142y si\u0119 zaka\u017cenia, wi\u0119c podawali antybiotyki. Leczyli niedro\u017cne jelita. Podj\u0119li pr\u00f3b\u0119 rehabilitacji, ale trzylatka pozosta\u0142a sparali\u017cowana.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Ania<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Na wsi nie mia\u0142a \u0142atwego \u017cycia. \u2013 Poznajesz mnie? \u2013 pytali ludzie, a przecie\u017c by\u0142a sprawna intelektualnie, po prostu nie chodzi\u0142a. B\u00f3l nie pozwala\u0142 jej spa\u0107. Wspomnienia wywo\u0142ywa\u0142y drgawki. Dostawa\u0142a leki uspokajaj\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Rodzina musia\u0142a wyprowadzi\u0107 si\u0119 z bloku. Ania nie mog\u0142a si\u0119 bawi\u0107 z r\u00f3wie\u015bnikami, biega\u0107, je\u017adzi\u0107 na rowerze. Podstaw\u00f3wk\u0119 sko\u0144czy\u0142a, bo mama wozi\u0142a j\u0105 do szko\u0142y. W gimnazjum to nauczyciele przyje\u017cd\u017cali do niej. Musia\u0142a zrezygnowa\u0107 ze szko\u0142y \u015bredniej, bo nie mog\u0142aby zamieszka\u0107 poza domem. Wymaga sta\u0142ej opieki.<\/p>\n\n\n\n<p>Ania do przesz\u0142o\u015bci wraca niech\u0119tnie. Odpowiada kr\u00f3tko i tylko, gdy pada pytanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy wiedzia\u0142a, dlaczego nie chodzi? Tak, mama powiedzia\u0142a jej o napadzie i strzelaninie. Czy w szkole mia\u0142a jakie\u015b nieprzyjemno\u015bci? Tak, zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce kole\u017canki si\u0119 z niej \u015bmia\u0142y. Jak sobie z tym radzi\u0142a? Wierzy\u0142a i wierzy, \u017ce medycyna si\u0119 rozwinie, \u017ce kiedy\u015b stanie na nogach i zn\u00f3w b\u0119dzie chodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u00f3zek, na kt\u00f3rym si\u0119 porusza, jest urodzinowym prezentem od ojca i starszego brata. Dobudowali pi\u0119tro, \u017ceby nie musieli si\u0119 gnie\u017adzi\u0107 na 40 m kw. Dosta\u0142a te\u017c psa \u2013 czarnego labradora.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie przelewa\u0142o si\u0119, ale sobie radzili\u015bmy \u2013 m\u00f3wi mama Ani.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Policjant<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>W marcu 1999 r. prokuratura umorzy\u0142a \u015bledztwo w sprawie napadu, bo nie uda\u0142o si\u0119 ustali\u0107 sprawc\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Gdy zacz\u0105\u0142em analizowa\u0107 przebieg napadu, doszed\u0142em do wniosku, \u017ce zawinili nie tylko bandyci \u2013 m\u00f3wi mec. Jerzy Podmok\u0142y. \u2013 Win\u0119 za krzywd\u0119 Ani ponosi te\u017c policja, kt\u00f3rej interwencja by\u0142a nieprawid\u0142owa i nieprofesjonalna. A za dzia\u0142ania policji odpowiada skarb pa\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Piotr J., policjant, kt\u00f3ry sprowokowa\u0142 strzelanin\u0119, jest kuzynem mamy Ani. Gdy dziewczynk\u0119 operowano, przyjecha\u0142 do szpitala.<\/p>\n\n\n\n<p>Mama: \u2013 Siedzia\u0142am w poczekalni. Poszed\u0142 do mnie i przeprasza\u0142: \u201eWybacz mi, nie wiedzia\u0142em, \u017ce Ania jest w samochodzie. Gdybym wiedzia\u0142, tobym nie strzela\u0142&#8221;. To by\u0142a nasza ostatnia rozmowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Piotr J. jest dzi\u015b na policyjnej emeryturze. Dorabia jako ochroniarz w tym samym banku, na kt\u00f3ry napadli bandyci. Po latach nie czuje si\u0119 winny. Uwa\u017ca, \u017ce post\u0119powa\u0142 prawid\u0142owo. Zaprzecza, by w szpitalu przeprasza\u0142 kuzynk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Po strzelaninie rodzice Ani rozmawiali z komendantem w Pile. Przekaza\u0142 im kilkaset z\u0142otych \u2013 zrzutk\u0119 zrobili policjanci.<\/p>\n\n\n\n<p>Rodzice mogli pozwa\u0107 komend\u0119, ale tego nie zrobili. Mama Ani t\u0142umaczy: \u2013 Mia\u0142am du\u017cy \u017cal do policji, ale jeste\u015bmy prostymi lud\u017ami, a nie prawnikami. Nikt w policji nie powiedzia\u0142 nam, \u017ce mo\u017cemy wytoczy\u0107 proces.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy powiedzia\u0142 o tym mec. Podmok\u0142y, roszczenie ju\u017c si\u0119 przedawni\u0142o. Prawnik znalaz\u0142 jednak w przepisach furtk\u0119 \u2013 Ania by\u0142a niepe\u0142noletnia, nie mia\u0142a wp\u0142ywu na zaniechania rodzic\u00f3w. Poczeka\u0142, a\u017c osi\u0105gnie pe\u0142noletno\u015b\u0107, i w jej imieniu pozwa\u0142 policj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Samo zbieranie dowod\u00f3w i przygotowanie pozwu zaj\u0119\u0142o nam rok \u2013 podkre\u015bla Podmok\u0142y. Pomaga\u0142a mu synowa Anna, tak\u017ce radca prawna.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>B\u0142\u0119dy<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105d powo\u0142a\u0142 jako bieg\u0142ego eksperta od techniki i taktyki policyjnych interwencji Jaros\u0142awa Grzelk\u0119. Wnioski by\u0142y dla policji mia\u017cd\u017c\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDzia\u0142anie policjant\u00f3w, przede wszystkim Piotra J., by\u0142o w pocz\u0105tkowej fazie nieprawid\u0142owe i bezpo\u015brednio przyczyni\u0142o si\u0119 do obra\u017ce\u0144 os\u00f3b postronnych i nieuj\u0119cia sprawc\u00f3w napadu&#8221; \u2013 stwierdzi\u0142 bieg\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Policjant bez polecenia komendanta wyszed\u0142 z posterunku. Nie czeka\u0142 na wsparcie i nie rozpozna\u0142 zagro\u017cenia. Mo\u017cna by\u0142o wyjrze\u0107 przez okno, u\u017cy\u0107 lornetki. Zdemaskowa\u0142 si\u0119 i pozbawi\u0142 przewagi, jak\u0105 da\u0142by element zaskoczenia. To jego nieprofesjonalna postawa sprowokowa\u0142a bandyt\u00f3w do strza\u0142\u00f3w, a on musia\u0142 si\u0119 chowa\u0107 za samochodem, w kt\u00f3rym by\u0142a trzyletnia Ania.<\/p>\n\n\n\n<p>Po strzelaninie policjanci powinni byli udzieli\u0107 pierwszej pomocy poszkodowanym, a nie rusza\u0107 w po\u015bcig. Takie s\u0105 zasady.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142y komendant posterunku, dzi\u015b emeryt, potwierdzi\u0142 w s\u0105dzie, \u017ce jego podw\u0142adny samowolnie opu\u015bci\u0142 posterunek. On by tego nie zrobi\u0142, nale\u017ca\u0142o \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 posi\u0142ki. Gdyby interweniowa\u0107 od razu, to tylko w kamizelce kuloodpornej i he\u0142mie. Nale\u017ca\u0142o te\u017c od ty\u0142u zakra\u015b\u0107 si\u0119 do banku, a nie i\u015b\u0107 \u015brodkiem ulicy. Komendant przyzna\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce gdyby m\u00f3g\u0142 cofn\u0105\u0107 czas, nie \u015bciga\u0142by bandyt\u00f3w, tylko zaj\u0105\u0142 si\u0119 rann\u0105 Ani\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>W 1999 r. prokuratura nie ocenia\u0142a jednak dzia\u0142a\u0144 policjant\u00f3w, a ich prze\u0142o\u017ceni nie wszcz\u0119li post\u0119powa\u0144 dyscyplinarnych.<\/p>\n\n\n\n<p>Zmieni\u0142 to dopiero proces o zado\u015b\u0107uczynienie. W s\u0105dzie pierwszej instancji trwa\u0142 cztery lata. S\u0119dzia Jolanta Czajka-Ba\u0142on uzna\u0142a, \u017ce w tej sprawie mamy do czynienia z \u201ewielocz\u0142onkowym zwi\u0105zkiem przyczynowym&#8221;. Za obra\u017cenia Ani odpowiada\u0142 bezpo\u015brednio strzelaj\u0105cy napastnik. Nie strzela\u0142by jednak, gdyby nie lekkomy\u015blna interwencja policjanta.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eGdyby akcja policyjna zosta\u0142a przeprowadzona zgodnie ze standardami, policjant nie musia\u0142by si\u0119 chroni\u0107 za samochodem, a zatem pow\u00f3dka nie dozna\u0142aby szkody&#8221; \u2013 uzasadni\u0142a s\u0119dzia.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Policja zap\u0142aci milion<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ania ma na brzuchu rozleg\u0142e blizny. Niedow\u0142ad n\u00f3g nie pozwala jej sta\u0107, wi\u0119c nadal porusza si\u0119 na w\u00f3zku. Przykurcz w kolanie nie pozwala jej wyprostowa\u0107 lewej nogi. Brak ruchu powi\u0119ksza zmiany zwyrodnieniowe i skrzywienie kr\u0119gos\u0142upa. Siedz\u0105co-le\u017c\u0105cy tryb \u017cycia grozi za\u015b powstaniem odle\u017cyn na sk\u00f3rze. Stosuje leki i ma\u015bci przeciwb\u00f3lowe. Gdy w ci\u0105gu dnia b\u00f3l si\u0119 nasila, k\u0142adzie si\u0119 na godzin\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Magdalena Moskalik, doktor nauk medycznych, neurolo\u017cka, uwa\u017ca, \u017ce zmiany zwyrodnieniowe i deformacje kr\u0119gos\u0142upa b\u0119d\u0105 narasta\u0107 szybciej ni\u017c u zdrowej kobiety, co b\u0119dzie tylko zwi\u0119ksza\u0142o b\u00f3l.<\/p>\n\n\n\n<p>Ania wymaga codziennej piel\u0119gnacji sk\u00f3ry, pomocy przy czynno\u015bciach intymnych oraz siadaniu na w\u00f3zek, na przyk\u0142ad po k\u0105pieli. Mama pomaga jej te\u017c w ubieraniu spodni, bo cz\u0119sto je dar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0119dzia podkre\u015bli\u0142a, \u017ce Ania b\u0119dzie niepe\u0142nosprawna do ko\u0144ca \u017cycia. \u017bycie na wsi ogranicza jej mo\u017cliwo\u015bci sp\u0119dzania czasu wolnego poza domem. Nie ma te\u017c realnych szans na podj\u0119cie pracy \u2013 wynika to z ogranicze\u0144 fizycznych, b\u00f3lu, braku wykszta\u0142cenia i mieszkania na wsi.<\/p>\n\n\n\n<p>Jerzy Podmok\u0142y wnosi\u0142 o milion z\u0142otych zado\u015b\u0107uczynienia.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105d przyzna\u0142 800 tys. z\u0142 oraz 3,5 tys. z\u0142 miesi\u0119cznej renty. W imieniu skarbu pa\u0144stwa p\u0142aci\u0107 ma komenda wojew\u00f3dzka policji w Poznaniu (zast\u0105pi\u0142a zlikwidowan\u0105 komend\u0119 wojew\u00f3dzk\u0105 w Pile). Razem z zaleg\u0142\u0105 rent\u0105 Ania ma otrzyma\u0107 ponad milion z\u0142otych.<\/p>\n\n\n\n<p>Prokuratoria Generalna, kt\u00f3ra reprezentuje skarb pa\u0144stwa, pr\u00f3bowa\u0142a uchyli\u0107 wyrok. Przekonywa\u0142a, \u017ce roszczenie si\u0119 przedawni\u0142o. Przed miesi\u0105cem S\u0105d Apelacyjny w Poznaniu oddali\u0142 apelacj\u0119. Wyrok jest prawomocny.<\/p>\n\n\n\n<p>Jerzy Podmok\u0142y prowadzi\u0142 spraw\u0119 za darmo: \u2013 Zarabianie na nieszcz\u0119\u015bciu, kt\u00f3re dotkn\u0119\u0142o dziecko? To by\u0142oby niezgodne z moimi zasadami. Nagrod\u0105 jest dla mnie to, \u017ce wygrali\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>Mama Ani: \u2013 Spotkanie pana mecenasa by\u0142o dla nas cudem z nieba. <\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jest tylko jeden problem \u2013 zauwa\u017ca mec. Podmok\u0142y. \u2013 Prokuratoria Generalna mo\u017ce z\u0142o\u017cy\u0107 kasacj\u0119 do S\u0105du Najwy\u017cszego. A to oznacza, \u017ce cho\u0107 Ania dostanie pieni\u0105dze, b\u0119dzie kolejny rok lub dwa \u017cy\u0142a w niepokoju. Mo\u017ce po tym reporta\u017cu, pod wp\u0142ywem opinii publicznej, nasze pa\u0144stwo odpu\u015bci. Walczyli\u015bmy sze\u015b\u0107 lat \u2013 i ju\u017c wystarczy.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Przysz\u0142o\u015b\u0107<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dla Ani oknem na \u015bwiat jest komputer z internetem. Dziesi\u0119\u0107 lat temu na portalu Nasza Klasa pozna\u0142a Tomka z s\u0105siedniej wsi. M\u0142ody, pobo\u017cny, sko\u0144czy\u0142 technikum. Dzi\u015b z jej tat\u0105 pracuje na budowach jako murarz.<\/p>\n\n\n\n<p>Od sze\u015bciu lat s\u0105 par\u0105. Cho\u0107 lekarze twierdzili, \u017ce Ania nie b\u0119dzie mog\u0142a mie\u0107 dzieci, przed rokiem zasz\u0142a w ci\u0105\u017c\u0119. Trzy miesi\u0105ce temu urodzi\u0142a zdrowego synka. Ci\u0105\u017ca i por\u00f3d przebieg\u0142y bez komplikacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego razu Ania pojecha\u0142a z narzeczonym i z m\u0142odsz\u0105 siostr\u0105 do dyskoteki w powiatowym mie\u015bcie. Siedzia\u0142a w lo\u017cy, a koncert dawa\u0142 jej idol, gwiazda disco polo, Zenek Martyniuk. Dosta\u0142a autograf, zrobili sobie zdj\u0119cie. By\u0142a szcz\u0119\u015bliwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Ania ma marzenie: \u2013 \u017beby na naszym \u015blubie za\u015bpiewa\u0142 Zenek Martyniuk.<\/p>\n\n\n\n<p>Mec. Podmok\u0142y: \u2013 Ania ju\u017c mnie zaprosi\u0142a. Powiedzia\u0142em \u017conie, \u017ceby szykowa\u0142a kreacj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>wyborcza.pl<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ania nie wyzdrowieje, nie p\u00f3jdzie do pracy, do ko\u0144ca \u017cycia b\u0119dzie potrzebowa\u0142a opieki. Po latach s\u0105d uzna\u0142, \u017ce zawinili tak\u017ce policjanci. Ania mieszka w p\u00f3\u0142nocnej Wielkopolsce. Ma 27 lat. Nie pami\u0119ta \u017cycia sprzed w\u00f3zka inwalidzkiego &#8211; \u017ce chodzi\u0142a i biega\u0142a, jak inne trzyletnie dzieci. Kiedy kule z ka\u0142asznikowa przeszy\u0142y jej cia\u0142o, pozosta\u0142a przytomna. \u2013 Mamo, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[8],"tags":[11,12,123,13],"class_list":["post-3608","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-aktualnosci","tag-marshal","tag-odszkodowanie","tag-policja","tag-zadoscuczynienie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3608","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3608"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3608\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3609,"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3608\/revisions\/3609"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3608"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3608"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.odszkodowania.info.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3608"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}