Niemiecki sąd: Meta może odpowiadać za szkody wywołane fałszywymi reklamami publikowanymi przez oszustów

Landgericht Frankfurt am Main w wyroku z 16 września 2026 r., sygn. 2-06 O 234/25, wydał istotne rozstrzygnięcie dotyczące odpowiedzialności platform internetowych za oszukańcze reklamy publikowane przez osoby trzecie.

Sprawa dotyczyła fałszywych reklam inwestycyjnych wykorzystujących nazwę, logo oraz wizerunek twórcy portalu Finanzfluss. Reklamy miały zachęcać użytkowników do inwestowania pieniędzy w oszukańcze przedsięwzięcia.

Tylko w sierpniu 2024 r. powodowie zgłosili Mecie niemal 260 naruszeń. Część reklam pozostawała dostępna nawet przez 62 dni.

Sąd uznał, że w opisanych okolicznościach Meta może ponosić odpowiedzialność nie tylko za dalsze rozpowszechnianie reklam, ale również za szkody wynikające z ich publikacji.

Platforma nie zawsze jest tylko neutralnym pośrednikiem

Jednym z najważniejszych elementów sprawy była ocena roli Mety w dystrybucji reklam.

Platforma argumentowała, że korzysta z ochrony przewidzianej dla podmiotów świadczących usługi hostingu. Sąd uznał jednak, że w przypadku reklam sytuacja jest bardziej skomplikowana.

Algorytmy Mety decydują bowiem, którym użytkownikom reklama zostanie wyświetlona, kiedy to nastąpi i jak szeroka będzie jej dystrybucja. Platforma nie ogranicza się więc wyłącznie do biernego przechowywania treści zamieszczonych przez reklamodawcę.

Ten aktywny element może wpływać na zakres odpowiedzialności.

Setki zgłoszeń naruszeń mają znaczenie dla odpowiedzialności

W sprawie szczególnie ważne było to, że powodowie wielokrotnie informowali platformę o bezprawnych treściach.

Mimo niemal 260 zgłoszeń tylko w jednym miesiącu część podobnych reklam nadal była publikowana lub pozostawała dostępna przez długi okres.

Im większa jest wiedza platformy o konkretnym schemacie oszustwa, tym trudniej może jej być później argumentować, że nie miała możliwości odpowiedniej reakcji.

Sąd zobowiązał Meta także do naprawienia szkód

Rozstrzygnięcie nie ogranicza się do nakazu usunięcia lub niewyświetlania określonych reklam.

Sąd zobowiązał Meta również do naprawienia obecnych i przyszłych szkód wynikających z rozpowszechniania podobnych treści. Platforma ma także ujawnić informacje dotyczące reklam i uzyskiwanych z nich przychodów.

To właśnie ten element czyni sprawę szczególnie interesującą z punktu widzenia prawa odszkodowawczego.

Poszkodowany nie musi bowiem zawsze ograniczać się do dochodzenia pieniędzy wyłącznie od anonimowego oszusta, którego często bardzo trudno zidentyfikować albo od którego niemożliwa jest egzekucja.

Wyrok może mieć znaczenie również dla polskich sporów

Fałszywe reklamy inwestycyjne wykorzystujące wizerunki znanych osób, ekspertów czy marek są również poważnym problemem w Polsce.

Ofiary często przelewają znaczne kwoty po kliknięciu w reklamę wyświetloną w serwisie społecznościowym. Dotychczas zasadniczym problemem było ustalenie, czy i w jakim zakresie odpowiedzialność może wykraczać poza samego oszusta.

Wyrok z Frankfurtu pokazuje, że przy określonych okolicznościach można analizować także odpowiedzialność podmiotu kontrolującego system reklamowy, szczególnie jeżeli posiadał już informacje o masowym charakterze naruszeń.

Nie oznacza to automatycznej odpowiedzialności za każdą fałszywą reklamę

Z orzeczenia nie można wyprowadzać zasady, że platforma internetowa odpowiada za każde oszustwo popełnione przez użytkownika lub reklamodawcę.

Kluczowe są konkretne okoliczności: wiedza o bezprawnych treściach, sposób reakcji na zgłoszenia, rola algorytmów w dystrybucji reklamy i możliwość podjęcia skutecznych działań.

Znaczenie będzie miał również unijny Digital Services Act i zakres ochrony przysługującej pośrednikom internetowym.

Wyrok nie jest prawomocny

Rozstrzygnięcie Landgericht Frankfurt am Main może jeszcze podlegać kontroli instancyjnej. Dopiero dalszy przebieg sprawy pokaże, czy przyjęta przez sąd koncepcja odpowiedzialności zostanie utrzymana.

Już teraz jest to jednak bardzo ważny kierunek dla przyszłych roszczeń odszkodowawczych związanych z oszustwami internetowymi. Może oznaczać, że w określonych przypadkach poszkodowany będzie mógł dochodzić naprawienia szkody również od platformy uczestniczącej w dystrybucji oszukańczej reklamy.

Źródło: Landgericht Frankfurt am Main, wyrok z 16 września 2026 r., sygn. 2-06 O 234/25.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *