Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej 10 września 2026 r. przedstawił opinię w sprawie C-108/26 RX dotyczącej odszkodowania za opóźniony lot na podstawie rozporządzenia nr 261/2004. Polski spór dotyczył lotu Izmir–Warszawa, który dotarł do miejsca przeznaczenia z ponad trzygodzinnym opóźnieniem.
Pasażer domagał się 400 euro odszkodowania, natomiast przewoźnik powoływał się na decyzje zarządzania ruchem lotniczym jako nadzwyczajną okoliczność zwalniającą go z odpowiedzialności. Opinia rzecznika generalnego może mieć duże znaczenie dla wielu podobnych sporów.
Sam komunikat ATC nie powinien wystarczyć
Według rzecznika generalnego nie można automatycznie przyjmować, że każda decyzja kontroli ruchu lotniczego stanowi nadzwyczajną okoliczność w rozumieniu unijnego prawa pasażerskiego.
Trzeba ustalić, co było rzeczywistą przyczyną wydania danej decyzji. Dopiero później można ocenić, czy okoliczność miała charakter zewnętrzny wobec przewoźnika i rzeczywiście pozostawała poza jego kontrolą.
To bardzo ważne rozróżnienie. Sama informacja, że lot został opóźniony wskutek decyzji ATC, nie odpowiada jeszcze na pytanie, dlaczego taka decyzja została podjęta.
Linia lotnicza powinna wykazać konkretny związek z opóźnieniem
Rzecznik generalny wskazuje również na konieczność wykazania konkretnego związku przyczynowego pomiędzy nadzwyczajnym zdarzeniem a opóźnieniem danego lotu.
Problem jest szczególnie widoczny przy tzw. rotacji samolotu. Opóźnienie może rozpocząć się podczas wcześniejszego połączenia wykonywanego tym samym statkiem powietrznym, a następnie przenieść się na kolejne loty.
Nie oznacza to jeszcze automatycznie, że każdy następny rejs zostaje objęty zwolnieniem z obowiązku wypłaty odszkodowania. Przewoźnik powinien wykazać rzeczywisty łańcuch przyczynowy.
Trzeba również wykazać podjęcie racjonalnych środków
Nawet wystąpienie nadzwyczajnej okoliczności nie zawsze wystarczy do zwolnienia linii lotniczej z odpowiedzialności. Przewoźnik powinien również wykazać, że podjął wszystkie racjonalne działania pozwalające uniknąć opóźnienia lub przynajmniej ograniczyć jego rozmiar.
Może więc pojawić się pytanie o możliwość wykorzystania innego samolotu, zmianę rotacji, organizację załogi czy inne działania operacyjne. Zakres wymaganych środków zawsze zależy od konkretnego przypadku, ale nie powinno się zakładać, że samo powołanie się na zewnętrzne zdarzenie kończy analizę.
400 euro może zależeć od przyczyny decyzji, a nie samego faktu jej wydania
Przy opóźnieniach przekraczających trzy godziny pasażer może co do zasady uzyskać ryczałtowe odszkodowanie przewidziane w rozporządzeniu 261/2004. Wysokość świadczenia zależy od długości trasy i może wynosić 250, 400 albo 600 euro.
Przewoźnik może zwolnić się z obowiązku wypłaty w przypadku nadzwyczajnych okoliczności, ale ciężar wykazania przesłanek takiego zwolnienia spoczywa na nim.
Jeżeli stanowisko rzecznika generalnego zostanie zaakceptowane przez Trybunał, linie lotnicze będą musiały znacznie dokładniej wyjaśniać przyczyny decyzji kontroli ruchu, zamiast ograniczać odpowiedź do ogólnego powołania się na ATC.
Na razie to opinia, a nie wyrok TSUE
Opinia rzecznika generalnego nie wiąże Trybunału. Sędziowie mogą ją podzielić w całości, częściowo albo wydać odmienne rozstrzygnięcie.
W praktyce opinie rzeczników generalnych często stanowią jednak ważny kierunek interpretacyjny i pozwalają przewidywać możliwe rozstrzygnięcie.
Sprawa C-108/26 RX jest więc zdecydowanie warta dalszego monitorowania, ponieważ może wpłynąć na tysiące sporów dotyczących opóźnionych lotów i sposobu wykazywania „nadzwyczajnych okoliczności”.
Źródło: opinia rzecznika generalnego TSUE z 10 września 2026 r., sprawa C-108/26 RX.