Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji z 10 września 2026 r., nr 0113-KDWPT.4011.472.2026.2.PPK, odniósł się do interesującej sytuacji, w której osoba poszkodowana w wypadku komunikacyjnym zmarła jeszcze przed zakończeniem procesu o zadośćuczynienie, a postępowanie było następnie kontynuowane przez jej spadkobierczynię.
Organ podatkowy uznał, że wypłata odziedziczonego zadośćuczynienia nie stanowi przychodu podlegającego podatkowi dochodowemu od osób fizycznych. Co istotne, KIS nie potraktowała tej sytuacji jako zwykłego zwolnienia podatkowego. Zdaniem organu świadczenie w ogóle pozostaje poza zakresem ustawy o PIT.
Poszkodowany zmarł w trakcie procesu
Pierwotnie roszczenia dochodziła osoba poszkodowana w wypadku. Wystąpiła do sądu o zadośćuczynienie na podstawie art. 445 Kodeksu cywilnego. W toku postępowania zmarła jednak z przyczyn niezwiązanych z samym wypadkiem.
Proces był następnie kontynuowany przez spadkobierczynię testamentową. Wyrok zapadł 26 marca 2026 r., natomiast świadczenie zostało wypłacone 29 maja.
Powstało pytanie, czy pieniądze otrzymane już przez spadkobierczynię należy potraktować jako jej własny przychód podlegający PIT.
Roszczenie o zadośćuczynienie może w określonych warunkach przejść na spadkobierców
Zasadą jest bardzo osobisty charakter zadośćuczynienia. Art. 445 § 3 k.c. przewiduje jednak wyjątek. Roszczenie przechodzi na spadkobierców m.in. wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone jeszcze za życia osoby poszkodowanej.
W takiej sytuacji spadkobierca nie otrzymuje nowego, własnego zadośćuczynienia za swoją krzywdę. Dziedziczy istniejące już prawo majątkowe przysługujące osobie zmarłej.
To rozróżnienie okazało się kluczowe dla podatków.
KIS: późniejsza wypłata to realizacja odziedziczonego prawa
Organ uznał, że roszczenie o zadośćuczynienie weszło do spadku jako prawo majątkowe. Późniejsza wypłata pieniędzy była jedynie realizacją tego prawa.
W konsekwencji zastosowanie znalazł art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT, zgodnie z którym przepisów tej ustawy nie stosuje się do przychodów podlegających przepisom o podatku od spadków i darowizn.
Co ciekawe, podatniczka twierdziła, że otrzymane pieniądze są zwolnione z PIT. KIS formalnie uznała jej stanowisko za nieprawidłowe, ponieważ według organu konstrukcja jest jeszcze korzystniejsza: świadczenie nie jest przychodem zwolnionym z podatku, lecz w ogóle nie podlega ustawie o PIT.
To ważne w wieloletnich procesach o szkody osobowe
Procesy dotyczące ciężkich wypadków i błędów medycznych mogą trwać wiele lat. Zdarza się więc, że poszkodowany umiera przed wydaniem prawomocnego wyroku, również z przyczyn całkowicie niezwiązanych ze zdarzeniem będącym podstawą roszczenia.
W takiej sytuacji trzeba sprawdzić, czy zostały spełnione przesłanki pozwalające na przejście roszczenia o zadośćuczynienie na spadkobierców.
Jeżeli tak, śmierć powoda nie musi oznaczać utraty wieloletnio dochodzonego świadczenia.
Spadkobierca nie otrzymuje zadośćuczynienia za własną krzywdę
Warto jednocześnie pamiętać o różnicy pomiędzy odziedziczeniem roszczenia zmarłego a własnym roszczeniem osoby bliskiej.
W pierwszym przypadku spadkobierca wstępuje w istniejące prawo majątkowe osoby poszkodowanej. W drugim może – przy spełnieniu ustawowych warunków – dochodzić własnych świadczeń związanych np. ze śmiercią najbliższego członka rodziny.
Są to dwie odrębne konstrukcje prawne i nie powinny być ze sobą utożsamiane.
Interpretacja z 10 września 2026 r. porządkuje natomiast bardzo praktyczny problem podatkowy: wypłata odziedziczonego roszczenia o zadośćuczynienie nie powinna być traktowana jako opodatkowany PIT dochód spadkobiercy.
Źródło: Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej, interpretacja indywidualna z 10 września 2026 r., nr 0113-KDWPT.4011.472.2026.2.PPK.