Ubezpieczyciel uznał 25 dni najmu auta zastępczego. Sąd zaakceptował 91 dni. Ważny wyrok dotyczący opóźnionej likwidacji szkody

Czy przedłużające się postępowanie likwidacyjne może uzasadniać korzystanie z samochodu zastępczego przez ponad trzy miesiące? Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe uznał, że tak. W sprawie dotyczącej szkody komunikacyjnej spowodowanej przez kierowcę ubezpieczonego w zagranicznym zakładzie ubezpieczeń sąd zaakceptował 91 dni najmu pojazdu zastępczego, chociaż podmiot likwidujący szkodę uznał jedynie 25 dni. Rozstrzygnięcie pokazuje, że konsekwencje opóźnień w potwierdzaniu odpowiedzialności nie zawsze mogą być przerzucane na poszkodowanego lub warsztat naprawczy.

Wyrok zapadł 13 sierpnia 2026 r. w sprawie I C 556/26, a jego uzasadnienie opublikowano 29 października 2026 r. Sąd zasądził od Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) kwotę 6702 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 2 stycznia 2026 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie.

Samochód zastępczy przez 91 dni. Ubezpieczyciel uznał tylko 25

Do kolizji doszło 25 lipca 2025 r. Sprawca zdarzenia posiadał ubezpieczenie OC w zagranicznym zakładzie ubezpieczeń. Poszkodowany jeszcze tego samego dnia wynajął pojazd zastępczy, a wierzytelność dotyczącą kosztów najmu przeniósł na przedsiębiorcę zajmującego się wynajmem i naprawą samochodów.

Szkoda została zgłoszona 28 lipca 2025 r. Problem polegał jednak na tym, że zagraniczny ubezpieczyciel nie potwierdzał w odpowiednim czasie istnienia ochrony ubezpieczeniowej sprawcy. Korespondent tego ubezpieczyciela w Polsce prowadził czynności wyjaśniające, lecz o przyznaniu odszkodowania poinformował dopiero 6 października 2025 r.

Naprawę uszkodzonego samochodu rozpoczęto 8 października, a pojazd został wydany po jej zakończeniu 24 października 2025 r. Łączny okres najmu samochodu zastępczego wyniósł 91 dni, natomiast faktura za tę usługę opiewała na 16 789,50 zł.

Podmiot prowadzący likwidację szkody uznał jednak jedynie 25 dni najmu przy stawce 109 zł brutto za dobę, wypłacając z tego tytułu 2725 zł. Przyznał także 615 zł za holowanie, co łącznie dawało 3340 zł. Pozostała część roszczenia stała się przedmiotem postępowania sądowego.

Sąd: warsztat nie musi finansować naprawy na własne ryzyko

Najważniejszym zagadnieniem było ustalenie, czy okres oczekiwania na potwierdzenie odpowiedzialności zagranicznego ubezpieczyciela powinien zostać zaliczony do uzasadnionego okresu najmu pojazdu zastępczego.

PBUK kwestionowało konieczność tak długiego korzystania z samochodu zastępczego. W ocenie pozwanego naprawa powinna zostać przeprowadzona wcześniej, bez oczekiwania na zakończenie czynności związanych z potwierdzeniem ochrony ubezpieczeniowej.

Sąd nie zaakceptował tego stanowiska. Uznał, że w okolicznościach sprawy przedsiębiorca wykonujący naprawę miał prawo oczekiwać na potwierdzenie odpowiedzialności, zanim przystąpił do realizacji prac. Nie można bowiem wymagać od warsztatu, aby wykonywał naprawę na własny koszt, bez pewności, czy i kiedy otrzyma należne wynagrodzenie.

W uzasadnieniu zwrócono uwagę, że prowadzenie warsztatu jest działalnością zarobkową. Nie można zatem oczekiwać, że przedsiębiorca będzie finansował naprawę uszkodzonego pojazdu, a następnie przez nieokreślony czas oczekiwał na wyjaśnienie odpowiedzialności i zapłatę odszkodowania.

W konsekwencji sąd uznał, że w tej konkretnej sprawie cały 91-dniowy okres najmu pozostawał uzasadniony. Znaczenie miały nie tylko czynności technologiczne związane z naprawą, lecz również opóźnienia powstałe w toku postępowania likwidacyjnego.

PBUK również powinno aktywnie uczestniczyć w likwidacji szkody

Interesująca jest także ocena zachowania Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Sąd ustalił, że PBUK zostało zawiadomione o szkodzie już 25 sierpnia 2025 r., natomiast na początku września otrzymało informację o problemach z potwierdzeniem ochrony ubezpieczeniowej przez zagraniczny zakład ubezpieczeń.

W ocenie sądu PBUK dysponowało instrumentami umożliwiającymi podjęcie czynności zmierzających do wyjaśnienia sytuacji, a także przejęcie prowadzenia likwidacji szkody od korespondenta. Ograniczenie aktywności Biura przyczyniło się do przedłużenia całego postępowania.

Sąd wskazał, że obowiązek przeciwdziałania zwiększaniu szkody nie obciąża wyłącznie poszkodowanego. Także podmiot odpowiedzialny za realizację świadczenia powinien podejmować działania pozwalające ograniczyć rozmiar szkody i czas niezbędny do jej usunięcia.

W rezultacie uznano, że finansowe konsekwencje zaniechań w toku likwidacji szkody nie powinny zostać w całości przerzucone na przedsiębiorcę, który wykonywał naprawę i udostępniał samochód zastępczy.

91 dni najmu, ale nie według dowolnej stawki

Wyrok nie oznacza jednak, że sąd zaakceptował wszystkie warunki najmu samochodu zastępczego. O ile uznał cały 91-dniowy okres korzystania z pojazdu, o tyle zakwestionował wysokość stawki zastosowanej przez wypożyczalnię.

Już 29 lipca 2025 r. podmiot likwidujący szkodę przedstawił możliwość wynajęcia samochodu tej samej klasy za 109 zł brutto dziennie. Powód nie wykazał natomiast szczególnych okoliczności, które uzasadniałyby skorzystanie z droższej oferty.

Sąd odwołał się w tym zakresie do uchwały Sądu Najwyższego z 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17. Zgodnie z wynikającą z niej zasadą koszty najmu przekraczające wydatki proponowane przez ubezpieczyciela mogą podlegać zwrotowi, ale ich wyższa wysokość musi być celowa i ekonomicznie uzasadniona.

Dlatego sąd przyjął do rozliczenia stawkę 109 zł brutto za dobę, pomimo że zaakceptował cały okres 91 dni. Jednocześnie uznał za zasadne koszty holowania pojazdu w wysokości 738 zł, uwzględniając wcześniejsze częściowe wypłaty przy rozstrzyganiu o dalszym świadczeniu.

Rozstrzygnięcie pokazuje, że okres najmu samochodu zastępczego oraz wysokość stawki dobowej są odrębnymi elementami oceny odszkodowania. Nawet jeśli cały okres korzystania z auta jest uzasadniony, nie oznacza to automatycznie obowiązku refundacji dowolnie ustalonego czynszu najmu.

Cesja wierzytelności nie pozbawiła przedsiębiorcy prawa do dochodzenia odszkodowania

W sprawie pojawiło się także zagadnienie legitymacji procesowej przedsiębiorcy, który nabył wierzytelność od poszkodowanego. PBUK kwestionowało skuteczność przelewu, argumentując, że dokumenty wskazywały konkretny zakład ubezpieczeń jako podmiot zobowiązany do zapłaty.

Sąd odrzucił ten argument. Podkreślił, że umowy należy interpretować z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron i celu dokonywanej czynności, zgodnie z art. 65 k.c. Z całokształtu dokumentacji wynikało, że strony zamierzały przenieść roszczenie odszkodowawcze związane z konkretną szkodą, a nie ograniczyć je wyłącznie do określonego podmiotu prowadzącego likwidację.

W konsekwencji sąd przyjął, że przedsiębiorca skutecznie nabył wierzytelność i mógł dochodzić jej zapłaty od PBUK. To istotna kwestia dla warsztatów oraz wypożyczalni rozliczających szkody komunikacyjne w formie bezgotówkowej.

Opóźnienie w likwidacji szkody może oznaczać również obowiązek zapłaty odsetek

Sąd uwzględnił także roszczenie odsetkowe. Zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od 2 stycznia 2026 r., przyjmując, że zarówno korespondent zagranicznego ubezpieczyciela, jak i PBUK pozostawali już wówczas w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia.

Istotne było ustalenie, że korespondent prowadził postępowanie likwidacyjne również w imieniu właściwego biura ubezpieczycieli komunikacyjnych. Według sądu okoliczność, że poszkodowany zgłosił szkodę korespondentowi, a nie bezpośrednio PBUK, nie zwalniała Biura z odpowiedzialności za skutki opóźnienia.

Wyrok pokazuje zatem, że w sprawach transgranicznych znaczenie może mieć nie tylko wysokość samego odszkodowania, ale także właściwe ustalenie daty wymagalności świadczenia i odpowiedzialności za narastające odsetki.

Co ten wyrok oznacza dla poszkodowanych?

Rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe potwierdza, że uzasadniony okres najmu samochodu zastępczego nie musi ograniczać się do technologicznego czasu naprawy pojazdu. Przy jego ustalaniu należy uwzględniać również rzeczywisty przebieg postępowania likwidacyjnego, w tym czynności i opóźnienia po stronie podmiotów odpowiedzialnych za wypłatę świadczenia.

Nie oznacza to jednak, że każda przedłużająca się likwidacja szkody automatycznie uprawnia do wielomiesięcznego najmu. Konieczne pozostaje wykazanie, że oczekiwanie na podjęcie naprawy było w danych okolicznościach racjonalne, a poszkodowany rzeczywiście potrzebował pojazdu zastępczego.

Najważniejszy wniosek z wyroku jest następujący: podmiot odpowiedzialny za likwidację szkody nie może automatycznie obciążać poszkodowanego lub warsztatu finansowymi skutkami własnych opóźnień, a następnie odmawiać refundacji kosztów najmu samochodu zastępczego, które powstały w związku z tymi opóźnieniami.

Sprawa: Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie, wyrok z 13 sierpnia 2026 r., sygn. I C 556/26. Uzasadnienie opublikowano 29 października 2026 r.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *