Oprogramowanie, system wykorzystujący sztuczną inteligencję czy wadliwa aktualizacja mogą w przyszłości stać się bezpośrednią podstawą roszczenia odszkodowawczego na zasadach odpowiedzialności za produkt. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt UC163 wdrażający unijną dyrektywę 2024/2853 dotyczącą odpowiedzialności za produkty wadliwe.
Zmiana jest istotna, ponieważ tradycyjny model odpowiedzialności za produkt powstał przede wszystkim z myślą o rzeczach materialnych. Tymczasem współczesne urządzenia coraz częściej zależą od oprogramowania, usług cyfrowych, aktualizacji oraz algorytmów, których wadliwe działanie może prowadzić do szkody równie poważnej jak awaria elementu mechanicznego.
Oprogramowanie ma zostać potraktowane jak produkt
Projekt rozszerza pojęcie produktu na oprogramowanie, w tym systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję. Odpowiedzialność będzie mogła więc dotyczyć nie tylko producenta fizycznego urządzenia, ale również wad związanych z jego cyfrowym funkcjonowaniem.
Może chodzić przykładowo o błędnie działający system wspomagania kierowcy, oprogramowanie sterujące urządzeniem medycznym, aplikację wpływającą na bezpieczeństwo sprzętu czy system oparty na AI, którego nieprawidłowe działanie doprowadziło do szkody.
Kluczowe będzie nie samo wystąpienie błędu programu, lecz ustalenie, czy produkt nie zapewniał bezpieczeństwa, którego można było zasadnie oczekiwać.
Wadliwa aktualizacja również może prowadzić do odpowiedzialności
Szczególnie ważne jest uwzględnienie aktualizacji oprogramowania.
Współczesny produkt może działać prawidłowo w chwili sprzedaży, ale później zmienić swoje właściwości wskutek zdalnej aktualizacji. Jeżeli po takiej zmianie system zacznie działać wadliwie i spowoduje szkodę, tradycyjna analiza stanu produktu wyłącznie z momentu jego wprowadzenia na rynek może okazać się niewystarczająca.
Znaczenie będą miały również wymagania cyberbezpieczeństwa. Brak odpowiednich zabezpieczeń przed znanymi zagrożeniami informatycznymi może w określonych warunkach wpływać na ocenę, czy produkt był bezpieczny.
Poszkodowany ma uzyskać łatwiejszy dostęp do dowodów
Jednym z największych problemów w sporach dotyczących zaawansowanej technologii jest asymetria informacji.
Użytkownik samochodu, urządzenia medycznego czy systemu AI nie ma dostępu do kodu źródłowego, dokumentacji projektowej, wyników testów ani wewnętrznych danych producenta. Bez takich informacji wykazanie technicznej przyczyny wypadku może być w praktyce niezwykle trudne.
Projekt przewiduje rozwiązania umożliwiające żądanie ujawnienia przez przedsiębiorcę dowodów potrzebnych do wykazania roszczenia. W określonych sytuacjach mają również funkcjonować domniemania dotyczące wadliwości produktu lub związku przyczynowego pomiędzy wadą a powstałą szkodą.
Zmiana ciężaru dowodowego może mieć ogromne znaczenie
W klasycznej sprawie odszkodowawczej to poszkodowany musi udowodnić przesłanki swojego roszczenia. W przypadku skomplikowanego produktu cyfrowego może jednak nie mieć żadnej realnej możliwości ustalenia, dlaczego system zachował się w określony sposób.
Mechanizmy domniemań mają ograniczyć ten problem. Nie będą oznaczały automatycznej odpowiedzialności producenta, ale w określonych przypadkach mogą znacząco poprawić sytuację dowodową osoby poszkodowanej.
Może to mieć szczególne znaczenie przy wypadkach, w których ustalenie dokładnego mechanizmu błędu wymaga dostępu do danych technicznych pozostających wyłącznie w dyspozycji producenta.
Nowa generacja spraw odszkodowawczych
Rozwój samochodów wyposażonych w zaawansowane systemy wspomagania, urządzeń smart, robotyki, sprzętu medycznego i sztucznej inteligencji powoduje, że granica pomiędzy wadą fizycznego produktu a błędem oprogramowania coraz bardziej się zaciera.
Wypadek może być spowodowany nie przez pękniętą część, lecz przez niewłaściwą decyzję algorytmu albo wadliwie działającą aktualizację. Ustalenie podmiotu odpowiedzialnego będzie wymagało analizy całego łańcucha powstawania i późniejszego funkcjonowania produktu.
Jeżeli projekt zostanie uchwalony, może to otworzyć nową kategorię spraw dotyczących zarówno szkód osobowych, jak i majątkowych.
Na razie jest to projekt, nie obowiązujące prawo
Projekt UC163 znajduje się nadal na etapie prac legislacyjnych. Planowany termin przyjęcia przez Radę Ministrów wskazano na IV kwartał 2026 r., a szczegółowe rozwiązania mogą się jeszcze zmienić.
Już teraz kierunek zmian jest jednak czytelny: odpowiedzialność za produkt ma zostać dostosowana do rzeczywistości, w której o bezpieczeństwie rzeczy coraz częściej decyduje nie tylko jej konstrukcja mechaniczna, ale także oprogramowanie działające długo po zakupie.