20 tys. zł zadośćuczynienia za gwałt. Nowy wyrok po niemal dziewięciu latach postępowania

Sąd Rejonowy w Gnieźnie 22 września 2026 r. wydał nieprawomocny wyrok w sprawie dotyczącej przestępstwa seksualnego, do którego doszło w 2017 r. Oskarżony został skazany na dwa lata pozbawienia wolności, otrzymał pięcioletni zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną, a sąd zasądził na jej rzecz 20 tys. zł zadośćuczynienia.

Przy ustalaniu wysokości świadczenia sąd zwrócił uwagę przede wszystkim na rozmiar krzywdy, w tym jej wymiar psychiczny i seksualny. Sprawa jest interesująca z punktu widzenia prawa odszkodowawczego także dlatego, że od zdarzenia do obecnego wyroku minęło niemal dziewięć lat.

20 tys. zł nie jest „stawką” za przestępstwo seksualne

Kwoty zasądzonej w procesie karnym nie można traktować jako taryfikatora określającego wartość krzywdy osoby pokrzywdzonej przestępstwem seksualnym.

Zadośćuczynienie powinno być zawsze ustalane indywidualnie. Znaczenie mają m.in. charakter czynu, wiek pokrzywdzonej, jego następstwa psychiczne, konieczność leczenia lub terapii, wpływ zdarzenia na relacje osobiste, życie rodzinne i zawodowe oraz czas utrzymywania się skutków.

Brak ciężkich widocznych obrażeń fizycznych nie oznacza przy tym, że krzywda jest niewielka. W tego rodzaju sprawach zasadnicze znaczenie mogą mieć właśnie następstwa psychiczne i naruszenie najbardziej intymnej sfery człowieka.

Sąd wprost uwzględnił krzywdę psychiczną i seksualną

To szczególnie ważny element tego rozstrzygnięcia.

W sprawach o przestępstwa seksualne szkoda nie musi przyjmować postaci klasycznego trwałego uszczerbku na zdrowiu, mierzonego procentowo według tabel medycznych. Krzywda może wynikać z traumy, lęku, zaburzenia poczucia bezpieczeństwa, problemów w relacjach czy długotrwałego wpływu zdarzenia na życie seksualne i emocjonalne.

Właśnie dlatego wysokości zadośćuczynienia nie można ustalać wyłącznie poprzez analizę dokumentacji dotyczącej obrażeń fizycznych.

Postępowanie trwało niemal dziewięć lat

Sama długość postępowania jest kolejnym elementem, który zasługuje na uwagę.

Sprawa dotycząca zdarzenia z 2017 r. przechodziła przez kolejne etapy postępowania i trafiła także do Sądu Najwyższego, który doprowadził do ponownego rozpoznania zarzutów.

Dla osoby pokrzywdzonej wieloletni proces może oznaczać konieczność wielokrotnego powracania do traumatycznych wydarzeń i dalsze utrzymywanie niepewności co do ostatecznego rozstrzygnięcia.

Nie oznacza to automatycznie, że każda przewlekłość postępowania zwiększa samo zadośćuczynienie należne za przestępstwo. Może jednak mieć znaczenie przy całościowej ocenie sytuacji pokrzywdzonej oraz ewentualnych innych roszczeniach.

Wyrok karny nie musi wyczerpywać wszystkich możliwych roszczeń

Zadośćuczynienie zasądzone w procesie karnym może mieć charakter kompensacyjny, ale nie w każdej sprawie oznacza pełne rozliczenie wszystkich następstw zdarzenia.

Jeżeli rzeczywista krzywda jest większa niż świadczenie przyznane w postępowaniu karnym, możliwe może być rozważenie dalszych roszczeń na drodze cywilnej, oczywiście z uwzględnieniem kwot już otrzymanych, aby nie doszło do podwójnej kompensacji tej samej krzywdy.

W procesie cywilnym szczególne znaczenie mogą mieć dokumentacja psychologiczna i psychiatryczna, przebieg terapii oraz dowody pokazujące wpływ zdarzenia na dalsze życie osoby poszkodowanej.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny

Rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w Gnieźnie może zostać zaskarżone. Zarówno odpowiedzialność karna, jak i wysokość świadczenia mogą więc jeszcze podlegać kontroli sądu odwoławczego.

Już teraz sprawa pokazuje jednak, że przy zadośćuczynieniu za przestępstwo seksualne zasadniczą rolę odgrywa nie tylko fizyczny uszczerbek, ale również szkoda psychiczna oraz ingerencja w sferę intymną i seksualną człowieka.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *