EuCO: Klienci miesiącami czekają na pieniądze. „To farsa”

EuCO, niegdyś lider rynku odszkodowawczego, walczy o przetrwanie. Ma problemy z terminowym wypłacaniem należności klientom. Sprawa ostatnio przybiera na sile. Firmę trawi konflikt wewnętrzny oraz konsekwencje koronakryzysu. Ścisłe kierownictwo wierzy, że wyprowadzi ją na prostą w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Europejskie Centrum Odszkodowań (EuCO) znalazło się na ostrym zakręcie. Z opóźnieniem wypłaca klientom odszkodowania, które pomogło im wywalczyć od ubezpieczyciela w sądzie. Zdarza się, że niektóre osoby czekają na pieniądze rok. Ludzie tracą cierpliwość. Chwytają się ostatniej deski ratunku — np. takiej jak ta poniżej.

W tym przypadku publikacja w mediach społecznościowych z oznaczeniem „wszystkich świętych”, jak Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) czy Ministerstwo Sprawiedliwości (MS), zadziałała. Kobieta, z którą udało się nam porozmawiać, po tygodniu dostała pieniądze w dwóch transzach. Jednak bez odsetek za zwłokę, a czekała kilka miesięcy. Pod tym postem odezwali się również inny klienci kancelarii, którzy mają lub mieli problem z wypłatą pieniędzy.

EuCO zwleka z wypłatami. Klienci tracą cierpliwość

Nieterminowe wypłaty to nie incydent, lecz plaga – stwierdzają w rozmowie z money.pl agenci EuCO, zastrzegający sobie anonimowość. Warto zaznaczyć, że są oni pomostem pomiędzy kancelarią odszkodowawczą a klientami. Nasi rozmówcy zaznaczają, że od kilku miesięcy nie podpisują z poszkodowanymi umów o dochodzenie roszczeń przez kancelarię. Czekają aż ta rozliczy się ze wszystkimi klientami co do grosza. W przypadku tej firmy wywalczone od ubezpieczyciela pieniądze przechodzą przez jej rachunek. Potrąca dolę za obsługę i resztę przelewa klientowi.

Na nagrody dla sprzedawców, wycieczki, bale, bony na paliwo itp. pieniądze są, a dla klientów nie ma? Osoby odpowiedzialne za realizację przelewów ze stoickim spokojem przekładają terminy. Przecież to farsa – grzmi jeden z naszych rozmówców.

Pandemia zwaliła kancelarię odszkodowawczą z nóg

Zarząd tłumaczy się koronakryzysem: było mniej wypadków na drogach, utrudniony dostęp do klientów, wielomiesięczny paraliż sądów i urzędów.

„Wypłaty wywalczonych dla klientów świadczeń są realizowane przez cały czas i jest to priorytet firmy. Tylko w ciągu ostatniego pół roku wypłacono łącznie ponad 34 mln zł. Ze względu na konsekwencje kryzysu pandemicznego, który dotknął branżę w bardzo dużym stopniu, a także przy regularnym wywiązywaniu się ze zobowiązań obsługi obligacji, niektóre świadczenia mogą być wypłacane z opóźnieniem bądź w systemie rat uzgodnionych z klientem” – informuje EuCO w odpowiedzi na pytania money.pl.

Szkopuł w tym, że problemy z wypłatami zaczęły się – jak wynika z relacji naszych rozmówców – jeszcze przed Covidem. Początkowo były incydentalne, około dwutygodniowe. Z czasem jednak się nasilały.

– Kierownictwo często tłumaczyło, że firmy ubezpieczeniowe celowo opóźniają wypłatę odszkodowania, żeby uderzyć w kancelarię odszkodowawczą – mówi jeden z agentów EuCO.

Konflikt interesów kancelarii odszkodowawczych i ubezpieczycieli

Tajemnicą poliszynela jest, że ubezpieczyciele z kancelariami odszkodowawczymi żyją jak pies z kotem. Tylko nad tymi pierwszymi czuwa nadzorca rynków finansowych.

– Jeśli pieniądze z tytułu odszkodowania przechodzą przez rachunek pośrednika (nie zawsze tak jest), a ten nie wypłaca środków w ustalonym terminie, to w przypadku podejrzenia sprzeniewierzenia środków pozostaje zgłosić sprawę do prokuratury, jak w każdym rodzaju bezprawnego zaboru mienia – mówi Bartłomiej Krupa, prezes kancelarii odszkodowawczej Votum.

Poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych, bo te osoby najczęściej dochodzą roszczeń z pomocą kancelarii odszkodowawczych od ubezpieczycieli sprawców wypadku, potrzebują tych pieniędzy niezwłocznie, żeby wrócić do zdrowia. W tym przypadku, zdaniem prezesa konkurencyjnej kancelarii odszkodowawczej, nie można dopuścić do żadnej zwłoki w wypłacie pieniędzy — tym bardziej, zaznacza prezes Krupa, że sami ubezpieczyciele bardzo często dopuszczają się zwłoki, za co byli niejednokrotnie karani przez KNF.

Nasz rozmówca dodaje, że jeśli problem wypłaty środków ma znamiona praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, to sprawą może zająć się UOKiK. Zapytaliśmy urząd antymonopolowy, czy wie o sprawie, i czy się nią zajmuje. Czekamy na odpowiedź.

EuCO ma plan naprawczy

– Obawiam się, że to może być początek większych problemów. Zarząd spółki jednak nas zapewnia, że ma plan restrukturyzacji – mówi jeden z agentów EuCO.

Z relacji naszych rozmówców wynika, że nie tylko pandemia okulawiła biznes odszkodowawczy EuCO. Na niekorzyść firmy działają również mocno napięte relacje pomiędzy liderami a agentami. Warto zaznaczyć, że struktury sprzedażowe zbudowano na wzór marketingu wielopoziomowego (z ang. Multi Level Marketing, w skrócie MLM), a jakiś czas temu firma zaczęła też zaciskać pasa w ramach planu naprawczego.

„Znacząco ograniczono koszty, obniżono poziom zatrudnienia pracowników, przygotowano nowe produkty. Podjęto także działania pozwalające w najbliższym czasie na znaczne obniżenie kosztów obsługi obligacji tak potrzebnych wcześniej do zapewnienia przedpłat za świadczenia na rzecz klientów” – pisze firma w odpowiedzi na pytania money.pl.

Z powodu zaognionych relacji, ale również obaw o losy firmy agenci masowo odchodzą. Czasami do konkurencji, niekiedy na swoje lub całkowicie zmieniają obszar działalności z odszkodowawczej na m.in. pompy ciepła i panele fotowoltaiczne. Agentom EuCO zdarzało się też działać na kilka frontów, co firmie się nie podobało.

Nie podoba się jej też jeszcze coś innego.

Jeśli kolejny telefon agenta do centrali EuCO w sprawie wypłaty odszkodowania klientowi nie zadziała, to niektórzy radzą swoim podopiecznym, żeby skontaktowali się bezpośrednio z ubezpieczycielem. W większości przypadków to przyspiesza wypłatę pieniędzy i to bezpośrednio na rachunek poszkodowanego, a nie kancelarii (trzeba jednak pamiętać o rozliczeniu się z kancelarią za obsługę).

Kroplówka finansowa

Kancelaria nie składa broni. W ciągu ostatnich tygodni prezes EuCO Krzysztof Lewandowski, będący jednocześnie akcjonariuszem spółki, dokapitalizował ją 4 mln zł. Zabiega też o finansowanie na rynku. Szacuje, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy firma wyjdzie na prostą. W tym roku zrekrutowała 400 nowych sprzedawców, z czego 250 w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

„Dzięki dofinansowaniu (…) spółka może realizować projekty, które pozwolą jej szybciej powrócić do kondycji sprzed pandemii. Już odnotowujemy znaczący wzrost liczby nowo zrekrutowanych agentów, za pośrednictwem których do spółki trafiają sprawy o zdecydowanie wyższej wartości. Z każdym miesiącem wpływa do nas coraz więcej spraw” – pisze kancelaria w odpowiedzi na nasze pytania.

EuCO to jeden z kluczowych graczy na rynku odszkodowawczym. Przez 18 lat swojej działalności wywalczyło w sądach na rzecz 350 tys. klientów odszkodowania w wysokości ponad 3 mld zł. Obecnie występują do towarzystw ubezpieczeniowych o ponad 20 mln zł roszczeń miesięcznie. Dla porównania, w pandemii było to zaledwie 5 mln zł.

money.pl

Podziel się

2 odpowiedzi

  1. nistety potwierdzam było ełko problem z wypłata potem wotum obiecało że załatwi i to samo cisza nikt nic nie wie, dałam sobie spokój olewają klientów jak mało kto

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

sprawdź również
tagi