Fiat Panda za 15 tys. zł, dług na 5,6 mln zł. Tak kończy się jazda bez OC

Fiat Panda z 2013 roku o wartości około 15 tys. zł stał się przyczyną zobowiązania liczonego w milionach. Kierowca samochodu zarejestrowanego w Polsce spowodował we Włoszech śmiertelny wypadek. Problem w tym, że pojazd nie miał ważnego ubezpieczenia OC. Za skutki zdarzenia trzeba było wypłacić około 1,3 mln euro, czyli około 5,6 mln zł. Teraz pieniądze mają być dochodzone od odpowiedzialnego za szkodę.

Samochód z polskimi tablicami, który nigdy nie jeździł po Polsce

Sprawa jest związana ze zjawiskiem, które coraz poważniej obciąża polski system ubezpieczeń. Chodzi o samochody faktycznie użytkowane za granicą, przede wszystkim we Włoszech, ale formalnie rejestrowane w Polsce.

Mechanizm wykorzystuje różnice w kosztach związanych z rejestracją i ubezpieczeniem pojazdów. Auto może otrzymać polskie dokumenty i tablice rejestracyjne, mimo że w praktyce pozostaje we Włoszech. Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zwraca uwagę również na przypadki fikcyjnych badań technicznych pojazdów, które w rzeczywistości w ogóle nie pojawiają się w Polsce.

Problem staje się szczególnie poważny, kiedy po pewnym czasie właściciel nie odnawia polskiego OC, a samochód nadal porusza się po zagranicznych drogach.

Śmiertelny wypadek i 1,3 mln euro odszkodowania

W opisywanej sprawie kierujący Fiatem Pandą doprowadził we Włoszech do śmiertelnego wypadku. Samochód miał polskie tablice rejestracyjne, ale nie posiadał ważnego ubezpieczenia OC.

Poszkodowani nie zostają jednak bez ochrony tylko dlatego, że sprawca poruszał się nieubezpieczonym pojazdem. W ramach europejskiego systemu ubezpieczeń komunikacyjnych świadczenia zostały pokryte, a po stronie polskiego systemu sprawą zajęło się Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Łączny koszt wyniósł około 1,3 mln euro, czyli około 5,6 mln zł.

I właśnie tutaj pojawia się najpoważniejsza konsekwencja braku OC. Nie chodzi już o samą sankcję za nieubezpieczenie samochodu. Podmiot, który wypłacił pieniądze poszkodowanym, może dochodzić ich zwrotu od osób odpowiedzialnych za szkodę.

W tym przypadku mówimy o kwocie ponad 370 razy większej od szacunkowej wartości samochodu.

Brak OC może oznaczać dług na całe życie

Wypadek pokazuje, dlaczego konsekwencje jazdy bez OC mogą być nieporównywalnie poważniejsze od kary za brak obowiązkowej polisy.

Przy niewielkiej kolizji szkoda może wynieść kilka lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jeśli jednak dochodzi do ciężkich obrażeń albo śmierci człowieka, do odszkodowania mogą dojść m.in. zadośćuczynienia dla bliskich, koszty leczenia, rehabilitacji, opieki czy renty.

Łączne świadczenia mogą wówczas sięgać milionów złotych. Jeżeli sprawca nie był objęty ochroną OC, wypłacenie pieniędzy poszkodowanym nie oznacza, że jego odpowiedzialność znika. Wręcz przeciwnie – może pojawić się roszczenie o zwrot wypłaconych kwot.

We Włoszech problem gwałtownie rośnie

Historia Fiata Pandy nie jest odosobnionym przypadkiem. Według Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych po włoskich drogach może poruszać się ponad 35 tys. pojazdów zarejestrowanych w Polsce.

W 2024 roku PBUK odnotowało we Włoszech 514 szkód spowodowanych przez kierujących nieubezpieczonymi pojazdami z polskimi tablicami. Rok później było ich już około 1,3 tys.

Wzrosła również wartość wypłacanych świadczeń. W 2024 roku było to około 6,9 mln zł, natomiast w 2025 roku już około 18,4 mln zł.

PBUK wskazuje, że jednym ze źródeł problemu jest możliwość rejestrowania w Polsce samochodów, które w praktyce przez cały czas pozostają za granicą. Biuro postuluje m.in. obowiązkową dokumentację fotograficzną przy pierwszym badaniu technicznym samochodu sprowadzanego z zagranicy.

Jedna polisa może chronić przed milionowym regresem

Przykład Pandy wartej około 15 tys. zł doskonale pokazuje, że wartość samochodu ma niewiele wspólnego z możliwą wysokością szkody.

OC nie chroni wartości pojazdu sprawcy. Chroni przede wszystkim przed koniecznością osobistego pokrywania szkód wyrządzonych innym uczestnikom ruchu.

Wystarczy jeden poważny wypadek, aby brak polisy wartej kilkaset czy kilka tysięcy złotych przełożył się na zobowiązanie liczone w milionach. W przypadku włoskiego kierowcy Fiata Pandy rachunek wyniósł około 5,6 mln zł.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *