Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w wyroku z 4 września 2026 r., sygn. IX U 502/23, zakwestionował decyzję ZUS odmawiającą pracownikowi jednorazowego odszkodowania za wypadek przy pracy. Sprawa jest interesująca przede wszystkim dlatego, że pokazuje, jak wysoko ustawiona jest poprzeczka, gdy organ chce całkowicie pozbawić pracownika świadczeń z powodu jego własnego zachowania.
Operator maszyny pakującej próbował usunąć nieprawidłowo zgrzane worki. Był przekonany, że urządzenie zostało przełączone na tryb ręczny, podczas gdy w rzeczywistości nadal pracowało automatycznie. Maszyna wciągnęła jego lewą dłoń, powodując m.in. złamanie palca. Biegły ustalił 2-procentowy długotrwały uszczerbek na zdrowiu.
ZUS odmówił wypłaty, uznając, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przez pracownika zasad bezpieczeństwa wskutek rażącego niedbalstwa. Sąd nie zgodził się z taką oceną.
Nie każda nieostrożność jest rażącym niedbalstwem
Ustawa wypadkowa przewiduje możliwość odmowy świadczeń, jeżeli wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.
Nie wystarczy więc wykazać, że pracownik zachował się nieprawidłowo. Konieczny jest znacznie wyższy stopień naganności jego zachowania.
Rażące niedbalstwo jest kategorią jakościowo odmienną od zwykłej nieuwagi, błędnej oceny sytuacji czy nawet lekkomyślności. Chodzi o zachowanie wyjątkowo naganne, graniczące pod względem stosunku pracownika do możliwych konsekwencji z działaniem umyślnym.
W rozpoznawanej sprawie sąd uznał, że operator mógł zachować się niewłaściwie, ale nie sposób było przypisać mu właśnie takiego stopnia niedbalstwa.
Awaria maszyny była współprzyczyną wypadku
Drugi element sprawy ma jeszcze większe znaczenie praktyczne. Sąd ustalił, że panel sterujący maszyny wcześniej sprawiał problemy, a pracownik zgłaszał awarie przełożonym. Po samym wypadku panel został skalibrowany i naprawiony.
Oznaczało to, że przyczyny zdarzenia nie można było sprowadzić wyłącznie do zachowania pracownika. Istniał również czynnik techniczny związany z funkcjonowaniem maszyny.
To wystarczyło, aby podważyć jedną z podstawowych przesłanek odmowy świadczenia przez ZUS. Ustawa wymaga bowiem, aby zachowanie pracownika było nie tylko zawinione w kwalifikowany sposób, ale także stanowiło wyłączną przyczynę wypadku.
Jeżeli współprzyczyną jest awaria urządzenia, niewłaściwa organizacja pracy, wadliwe procedury albo inne zaniedbanie po stronie zakładu, odmowa świadczeń na tej podstawie może być nieuzasadniona.
Znaczenie ma również rzeczywista praktyka w zakładzie
Sąd zwrócił uwagę, że całkowite wyłączanie maszyny przy podobnych czynnościach nie było w zakładzie standardowo praktykowane. Ponowne rozgrzanie urządzenia wymagało około 8–10 minut, co wpływało na sposób organizacji pracy.
Taka okoliczność może mieć duże znaczenie. Pracownik nie funkcjonuje w próżni, ale w określonym środowisku organizacyjnym. Jeżeli pracodawca toleruje określony sposób wykonywania czynności, nie zapewnia prawidłowo działających urządzeń albo nie egzekwuje procedur bezpieczeństwa, znacznie trudniej przypisać pracownikowi wyłączną odpowiedzialność za zdarzenie.
Protokół powypadkowy nie zamyka sprawy
W postępowaniach dotyczących świadczeń wypadkowych istotne jest również to, że ustalenia dokonane przez zespół powypadkowy nie wiążą sądu w sposób bezwzględny.
Sąd może samodzielnie ocenić materiał dowodowy, zeznania świadków, dokumentację techniczną oraz opinie biegłych i dojść do odmiennych wniosków dotyczących przyczyn zdarzenia.
Dlatego niekorzystny zapis w protokole powypadkowym czy decyzja ZUS nie powinny automatycznie kończyć analizy sprawy.
ZUS musi wykazać dwie rzeczy jednocześnie
Wyrok IX U 502/23 dobrze pokazuje konstrukcję odmowy świadczenia. Organ powinien wykazać jednocześnie, że pracownik dopuścił się umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa albo rażącego niedbalstwa oraz że właśnie to zachowanie było wyłączną przyczyną wypadku.
Brak choćby jednego z tych elementów może oznaczać, że pracownik zachowuje prawo do jednorazowego odszkodowania.
W tej sprawie sąd przyznał poszkodowanemu prawo do świadczenia odpowiadającego 2 proc. długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.
Źródło: Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum, wyrok z 4 września 2026 r., sygn. IX U 502/23.