22,7 mln zł za siedem lat tymczasowego aresztowania. Rusza walka o rekordowe zadośćuczynienie

Przed Sądem Okręgowym w Katowicach toczy się jedna z najważniejszych obecnie spraw dotyczących zadośćuczynienia za niesłuszne pozbawienie wolności. Robert Janczewski, prawomocnie uniewinniony w głośnej sprawie zabójstwa Katarzyny Z., dochodzi od Skarbu Państwa blisko 22,7 mln zł za około siedem lat spędzonych w tymczasowym areszcie.

Proces kompensacyjny rozpoczął się 19 lutego 2026 r. Tymczasem pojawił się nowy element: Prokuratura Krajowa wystąpiła o akta zakończonej sprawy karnej w celu przeanalizowania możliwości i zasadności wniesienia przez Prokuratora Generalnego skargi nadzwyczajnej. Na obecnym etapie nie oznacza to jeszcze, że taki środek został rzeczywiście wniesiony.

Sprawa odszkodowawcza nadal więc trwa, a wysokość dochodzonego świadczenia może uczynić ją jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla przyszłych procesów o niesłuszne tymczasowe aresztowanie.

Siedem lat pozbawienia wolności to nie tylko liczba miesięcy spędzonych w areszcie

Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia sąd nie powinien ograniczać się do prostego przemnożenia liczby miesięcy izolacji przez określoną stawkę. Polskie prawo nie przewiduje taryfikatora określającego wartość jednego dnia czy miesiąca niesłusznego aresztowania.

Znaczenie ma całokształt krzywdy. Sąd może brać pod uwagę warunki izolacji, długość pobytu w areszcie, wiek osoby pozbawionej wolności, stan zdrowia, zerwanie więzi rodzinnych i społecznych, utratę możliwości prowadzenia normalnego życia oraz skutki psychiczne wieloletniej niepewności co do własnej przyszłości.

Inaczej będzie więc oceniana krótkotrwała izolacja, a inaczej sytuacja osoby, która przez siedem lat pozostawała poza rodziną, pracą i normalnym życiem społecznym, a następnie została prawomocnie uniewinniona.

22,7 mln zł nie oznacza jeszcze, że taka kwota zostanie zasądzona

Kwota wskazana przez wnioskodawcę jest wartością roszczenia, a nie ustalonym już przez sąd odszkodowaniem. To sąd będzie musiał ocenić, jaka suma jest odpowiednia do rzeczywistego rozmiaru krzywdy oraz jakie szkody majątkowe zostały wykazane.

W tak wysokiej sprawie szczególnego znaczenia nabierają dowody pokazujące konkretne skutki izolacji. Mogą to być dokumenty medyczne, opinie psychologiczne, informacje o sytuacji rodzinnej, utraconych możliwościach zawodowych czy zmianach, jakie zaszły w życiu wnioskodawcy podczas wieloletniego pobytu w areszcie.

Sama długość pozbawienia wolności jest niezwykle istotna, ale nie zastępuje indywidualnej analizy wszystkich następstw.

Ewentualna skarga nadzwyczajna może dodatkowo skomplikować sytuację

Prokuratura Krajowa analizuje obecnie akta pod kątem ewentualnej skargi nadzwyczajnej. Trzeba jednak bardzo wyraźnie odróżnić samo badanie akt od faktycznego wniesienia takiego środka. Na dziś nie ma informacji, że Prokurator Generalny rzeczywiście skierował skargę.

Jeżeli do tego dojdzie, pojawi się interesujący problem wzajemnego wpływu dalszego nadzwyczajnego postępowania dotyczącego prawomocnego uniewinnienia na równolegle prowadzoną sprawę kompensacyjną.

Nie powinno się jednak obecnie zakładać skutków procesowych, które jeszcze nie nastąpiły.

Sprawa może ustawić nowy poziom dyskusji o wysokości zadośćuczynień

Roszczenie sięgające blisko 23 mln zł zdecydowanie wykracza poza typowe kwoty pojawiające się w większości polskich spraw o niesłuszne zatrzymanie czy krótkotrwałe tymczasowe aresztowanie.

Jeżeli sąd przyzna świadczenie liczone w wielu milionach złotych, rozstrzygnięcie może stać się bardzo ważnym punktem odniesienia dla kolejnych spraw dotyczących wyjątkowo długiego pozbawienia wolności.

Nie będzie to oczywiście taryfikator. Może jednak pokazać, jak polskie sądy wyceniają krzywdę człowieka, któremu państwo odebrało wolność na wiele lat, a ostatecznie nie przypisano odpowiedzialności karnej.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *