Przed sądem rozpoczyna się nietypowy i potencjalnie bardzo ważny proces odszkodowawczy przeciwko Komisji Nadzoru Finansowego. BitMarket24 domaga się od KNF dokładnie 2 481 660,85 zł, twierdząc, że wpisanie giełdy kryptowalut na listę ostrzeżeń publicznych doprowadziło do utraty rachunku bankowego, odcięcia od systemu finansowego i ostatecznie zakończenia działalności.
Spółka wiąże powstanie szkody z działaniami organu nadzoru. KNF nie uznaje roszczenia, podnosi zarzut przedawnienia i kwestionuje zarówno samą szkodę, jak i związek przyczynowy pomiędzy swoim działaniem a upadkiem przedsięwzięcia.
Sprawa może stać się jednym z ważniejszych polskich procesów dotyczących odpowiedzialności odszkodowawczej organu publicznego za ekonomiczne następstwa jego działań wobec przedsiębiorcy.
Najtrudniejsze będzie udowodnienie, co naprawdę spowodowało koniec działalności
W sprawie tego rodzaju samo wykazanie, że po wpisie na listę ostrzeżeń sytuacja spółki gwałtownie się pogorszyła, może być niewystarczające.
BitMarket24 musi wykazać adekwatny związek przyczynowy. Oznacza to konieczność udowodnienia, że to właśnie działanie KNF, a nie inne czynniki gospodarcze czy decyzje niezależnych podmiotów, doprowadziło do powstania dochodzonej szkody.
KNF wskazuje m.in., że rachunek bankowy został wypowiedziany przez bank na podstawie jego własnego regulaminu. Sąd będzie musiał więc ocenić, czy działania banku były samodzielną przyczyną zakończenia działalności, czy też stanowiły przewidywalną konsekwencję działań organu nadzoru.
Utracone zyski są znacznie trudniejsze do wykazania niż już poniesione wydatki
Roszczenie obejmuje nie tylko wartość przedsiębiorstwa, ale również dochody, które – zdaniem powodowej spółki – mogłyby zostać osiągnięte w przyszłości.
To klasyczny problem lucrum cessans, czyli utraconych korzyści. Powód nie musi udowodnić przyszłości ze stuprocentową pewnością, ale powinien wykazać wysoki stopień prawdopodobieństwa, że określone zyski rzeczywiście zostałyby osiągnięte, gdyby nie zdarzenie wywołujące szkodę.
Znaczenie będą więc miały historyczne wyniki działalności, liczba klientów, skala obrotów, dynamika rynku, zawarte umowy, plany rozwoju oraz sytuacja całej branży kryptowalut w analizowanym okresie.
Prywatna opinia finansowa może być ważnym elementem argumentacji, ale w procesie można spodziewać się również szczegółowej weryfikacji tych założeń przez biegłych.
Umorzenie postępowania karnego wzmacnia argumentację spółki, ale nie przesądza odpowiedzialności KNF
Postępowanie wszczęte po zawiadomieniu KNF zostało umorzone w 2022 r. ze względu na brak znamion czynu zabronionego, a sąd utrzymał tę decyzję w 2023 r.
Dla BitMarket24 jest to oczywiście istotny argument. Nie oznacza jednak automatycznie, że sam wpis na listę ostrzeżeń był bezprawny albo że KNF ponosi cywilną odpowiedzialność za wszystkie późniejsze ekonomiczne następstwa.
Proces odszkodowawczy ma własne przesłanki, które muszą zostać wykazane niezależnie od wyniku postępowania karnego.
Sprawa może mieć znaczenie dla odpowiedzialności państwa za działania nadzorcze
Organy nadzoru muszą mieć możliwość szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia dla klientów i rynku. Jednocześnie ich działania mogą powodować bardzo poważne konsekwencje dla podmiotów, których dotyczą.
Wpisanie przedsiębiorcy na publiczną listę ostrzeżeń może prowadzić do utraty kontrahentów, zerwania relacji z bankami i faktycznego zamknięcia dostępu do rynku.
Sąd będzie musiał więc znaleźć granicę pomiędzy uzasadnioną ochroną interesu publicznego a odpowiedzialnością państwa za działania, które – według powoda – doprowadziły do poważnej szkody gospodarczej.
2,48 mln zł to dopiero początek trudnej analizy ekonomicznej
Wartość żądania jest stosunkowo precyzyjna, ale nie oznacza to, że sąd zaakceptuje przyjęty sposób kalkulacji. Każdy składnik szkody musi zostać wykazany, a szczególnie ostro oceniane będą przyszłe dochody, których spółka nigdy faktycznie nie osiągnęła.
Proces będzie więc interesujący zarówno z punktu widzenia odpowiedzialności Skarbu Państwa, jak i zasad dowodzenia utraconych korzyści przedsiębiorców.