Sąd Apelacyjny w Gdańsku 18 września 2026 r. prawomocnie zakończył spór dotyczący reportażu o ks. Henryku Jankowskim. Powództwo zostało wniesione przez trzy siostry zmarłego, które twierdziły, że publikacja naruszyła ich dobra osobiste związane z prawem do dobrej pamięci o osobie najbliższej.
Sąd nakazał opublikowanie przeprosin oraz zasądził na rzecz każdej z trzech powódek po 1900 zł zadośćuczynienia.
Pełnomocnik pozwanych zapowiedział skargę kasacyjną, jednak obecne rozstrzygnięcie jest prawomocne i podlega wykonaniu, chyba że dalsze postępowanie doprowadzi do jego zmiany.
Pamięć o osobie zmarłej może być własnym dobrem osobistym członków rodziny
Śmierć człowieka nie oznacza, że sposób przedstawiania jego osoby pozostaje całkowicie pozbawiony znaczenia prawnego dla rodziny.
Orzecznictwo dopuszcza ochronę więzi ze zmarłym i prawa do kultywowania jego pamięci jako dobra osobistego osób najbliższych.
Nie chodzi przy tym o to, że zmarły sam po śmierci posiada dobra osobiste w takim samym znaczeniu jak osoba żyjąca. Chronione jest własne dobro bliskich: ich relacja ze zmarłym, sposób zachowania pamięci o nim oraz związana z tym sfera emocjonalna.
Zadośćuczynienie nie zawsze jest najważniejszym środkiem ochrony
Kwota 1900 zł dla każdej z powódek może wydawać się niewielka w porównaniu z zadośćuczynieniami za ciężkie szkody osobowe czy śmierć członka rodziny.
Takie porównanie byłoby jednak mylące, ponieważ sprawy dotyczą całkowicie odmiennych dóbr.
W ochronie dóbr osobistych istotną funkcję może pełnić samo usunięcie skutków naruszenia – w szczególności publikacja przeprosin, sprostowania czy zakaz dalszego rozpowszechniania określonych treści.
Świadczenie pieniężne może mieć w takim przypadku charakter dodatkowy.
Nie każde krytyczne przedstawienie osoby zmarłej będzie bezprawne
Prawo do ochrony pamięci o bliskim musi być również zestawiane z wolnością słowa, prawem prasy do informowania i debatą dotyczącą osób publicznych.
Nie wystarczy więc samo stwierdzenie przez rodzinę, że publikacja jest dla niej bolesna albo przedstawia zmarłego w negatywnym świetle.
Sąd musi badać m.in. podstawę faktyczną publikacji, sposób formułowania zarzutów, interes społeczny oraz granice dozwolonej debaty.
Dlatego każda taka sprawa jest silnie zależna od konkretnego materiału i sposobu jego przedstawienia.
Prawomocny wyrok nie oznacza jeszcze końca wszystkich możliwości procesowych
Zapowiedź skargi kasacyjnej oznacza, że sprawa może trafić do Sądu Najwyższego. Skarga kasacyjna jest jednak nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia i nie powoduje automatycznego ponownego rozpoznania całej sprawy od początku.
Sąd Najwyższy przyjmuje do rozpoznania tylko część kierowanych do niego skarg i koncentruje się przede wszystkim na istotnych problemach prawnych.
Na obecnym etapie wyrok Sądu Apelacyjnego pozostaje więc prawomocnym rozstrzygnięciem.
Sprawa pokazuje, że zadośćuczynienie nie służy wyłącznie szkodom na zdrowiu
W potocznym rozumieniu zadośćuczynienie kojarzone jest głównie z wypadkami, błędami medycznymi albo śmiercią osoby bliskiej.
Kodeks cywilny pozwala jednak stosować świadczenia pieniężne również przy naruszeniach innych dóbr osobistych. Ich wysokość zależy od charakteru naruszenia, zakresu krzywdy i wszystkich okoliczności konkretnej sprawy.
Wyrok z Gdańska jest więc interesującym przykładem zastosowania ochrony majątkowej do dobra związanego z pamięcią o zmarłym, przy jednoczesnym wykorzystaniu niemajątkowego środka ochrony w postaci przeprosin.