Auto zastępcze przez 73 dni, ale ubezpieczyciel zapłaci tylko za 44. Ważny wyrok o długości najmu

W sporach o samochód zastępczy najczęściej mówi się o wysokości dziennej stawki najmu. Równie istotny może być jednak czas korzystania z pojazdu. Sąd Okręgowy w Szczecinie przypomniał, że ubezpieczyciel nie musi pokrywać kosztów za cały okres faktycznego wynajmowania samochodu, jeżeli część tego okresu nie była obiektywnie konieczna.

Sprawę rozpoznano pod sygnaturą II Ca 1050/25. Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie zapadł 28 sierpnia 2026 r., a jego uzasadnienie zostało opublikowane we wrześniu. Sąd oddalił apelację powoda, uznając, że o długości okresu refundowanego z OC nie decyduje sam czas faktycznego pozostawania pojazdu zastępczego do dyspozycji poszkodowanego, lecz okres rzeczywiście i obiektywnie potrzebny do usunięcia skutków szkody.

Samochód zastępczy był wynajmowany przez 73 dni

W rozpoznawanej sprawie pojazd zastępczy był wynajmowany od 9 grudnia 2020 r. do 19 lutego 2021 r., czyli przez 73 dni. Stawka wynosiła 200 zł netto za dobę. Powód dochodził dalszej kwoty 7134 zł, argumentując m.in., że samochód zastępczy został zwrócony dopiero po faktycznym odebraniu naprawionego pojazdu.

Sąd nie uznał jednak, że sam fakt trwania najmu przez 73 dni automatycznie oznacza obowiązek pokrycia kosztów całego tego okresu. Kluczowe znaczenie miała opinia biegłego, który ustalił, że obiektywnie uzasadniony czas najmu wynosił 44 dni.

Nie liczy się tylko technologiczny czas naprawy

Sąd nie ograniczył się przy tym do prostego policzenia liczby dni potrzebnych mechanikowi na wykonanie naprawy. Do uzasadnionego okresu zaliczono także czas niezbędny na czynności poprzedzające samą naprawę oraz wynikające z przebiegu postępowania likwidacyjnego.

Przy ustalaniu uzasadnionego okresu najmu znaczenie mogą mieć m.in.:

  • czas od zgłoszenia szkody do pierwszych oględzin,
  • dodatkowe oględziny pojazdu,
  • sporządzenie lub uzyskanie kalkulacji naprawy,
  • czas potrzebny na zamówienie i dostarczenie części,
  • technologiczny czas naprawy,
  • niezbędne czynności organizacyjne po stronie warsztatu.

Dopiero suma tych elementów pozwala ustalić, przez jaki okres brak własnego samochodu pozostawał normalnym następstwem zdarzenia objętego odpowiedzialnością ubezpieczyciela.

Faktyczna data odbioru auta z warsztatu nie przesądza sprawy

To jeden z najważniejszych praktycznych wniosków wynikających z tego orzeczenia. Jeżeli naprawiony pojazd pozostaje w warsztacie dłużej, niż było to obiektywnie konieczne, nie oznacza to automatycznie, że ubezpieczyciel musi pokrywać koszt samochodu zastępczego także za cały ten dodatkowy okres.

Odpowiedzialność z OC obejmuje bowiem wydatki celowe i ekonomicznie uzasadnione, pozostające w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą. Sam fakt przedstawienia faktury obejmującej 60, 70 czy 100 dni najmu nie przesądza jeszcze, że cała taka należność powinna zostać pokryta przez zakład ubezpieczeń.

Z drugiej strony ubezpieczyciel także nie może dowolnie skracać okresu najmu wyłącznie na podstawie własnej kalkulacji. Jeżeli opóźnienie wynikało z przedłużających się oględzin, oczekiwania na decyzję zakładu ubezpieczeń, dodatkowej weryfikacji kosztorysu, braku części albo innych obiektywnych okoliczności związanych z procesem naprawy, taki czas może nadal pozostawać w związku ze szkodą.

Dokumentacja warsztatu może mieć kluczowe znaczenie

W sprawach o zwrot kosztów samochodu zastępczego bardzo istotna jest dokładna dokumentacja przebiegu naprawy. Poszkodowany powinien być w stanie wykazać, z czego wynikały kolejne okresy oczekiwania i czy były od niego niezależne.

W praktyce szczególne znaczenie mogą mieć:

  • daty zgłoszenia szkody,
  • daty oględzin i dodatkowych oględzin,
  • korespondencja z ubezpieczycielem,
  • daty zamówienia i dostawy części,
  • dokumentacja warsztatowa,
  • data rozpoczęcia i zakończenia naprawy,
  • ewentualne informacje o przyczynach przestojów.

Jeżeli takich danych brakuje, sąd może oprzeć się przede wszystkim na opinii biegłego i ustalić okres krótszy niż ten wynikający z samej umowy najmu.

Nie każdy dzień faktycznego najmu jest kosztem szkody

Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie pokazuje, że w sporach o samochód zastępczy trzeba rozdzielić dwie kwestie: rzeczywisty czas korzystania z auta oraz czas, który pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze szkodą.

Poszkodowany może faktycznie korzystać z pojazdu zastępczego przez 73 dni, ale nie oznacza to jeszcze, że całe 73 dni powinno zostać sfinansowane z OC sprawcy. Jeżeli sąd na podstawie materiału dowodowego i opinii biegłego ustali, że racjonalny i konieczny okres wynosił 44 dni, właśnie taki okres może zostać przyjęty do rozliczenia.

Z punktu widzenia praktyki oznacza to, że spór o samochód zastępczy nie zawsze sprowadza się do pytania, czy stawka dobowa była rynkowa. Równie ważne jest ustalenie, czy każdy dzień najmu był rzeczywiście potrzebny i czy pozostawał w związku z procesem likwidacji szkody oraz naprawy pojazdu.

Sprawa: Sąd Okręgowy w Szczecinie, wyrok z 28 sierpnia 2026 r., sygn. II Ca 1050/25.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *