Nawet jednoznaczne stwierdzenie naruszenia prawa nie oznacza automatycznie, że poszkodowany otrzyma każdą kwotę, której zażąda. Dobrze pokazuje to wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 22 września 2026 r. w sprawie Shirinova przeciwko Azerbejdżanowi.
Sprawa dotyczyła rozbiórki mieszkania pomimo obowiązującego zakazu sądowego prowadzenia prac. ETPC stwierdził naruszenie prawa własności oraz prawa do poszanowania domu. Skarżące domagały się jednak również znacznego dodatkowego odszkodowania majątkowego, twierdząc, że wypłacona wcześniej w kraju kompensacja nie odpowiadała rzeczywistej wartości utraconego lokalu.
Trybunał nie zaakceptował tej części roszczenia. Uznał, że nie przedstawiono wystarczających dowodów pozwalających wykazać konkretną różnicę pomiędzy rzeczywistą wartością szkody a otrzymaną już rekompensatą.
Odpowiedzialność i wysokość szkody to dwie różne kwestie
W sprawach odszkodowawczych trzeba zawsze oddzielać dwa etapy. Pierwszym jest wykazanie, że określony podmiot odpowiada za bezprawne działanie. Drugim — udowodnienie, jaką konkretnie szkodę to działanie spowodowało.
Poszkodowany może więc w pełni wygrać spór dotyczący samej bezprawności, a mimo to nie otrzymać całości żądanego odszkodowania, jeżeli nie wykaże jego wysokości.
W sprawie Shirinova fakt naruszenia Konwencji został potwierdzony. Nie oznaczało to jednak automatycznie, że wcześniejsza krajowa rekompensata była za niska.
To właśnie skarżące musiały wykazać, jaka była rzeczywista wartość nieruchomości i o ile wypłacona kwota od niej odbiegała.
Przy szkodzie majątkowej potrzebna jest konkretna wycena
W sporach dotyczących nieruchomości szczególne znaczenie mają operaty, wyceny rzeczoznawców, dane o cenach transakcyjnych i inne obiektywne dokumenty pozwalające określić wartość mienia.
Samo twierdzenie, że odszkodowanie było zbyt niskie, nie wystarczy. Trzeba wskazać, ile wynosiła realna wartość utraconego składnika majątku oraz jaka część szkody pozostaje nadal niezrekompensowana.
Ma to znaczenie nie tylko w sprawach wywłaszczeniowych czy dotyczących zniszczenia nieruchomości, ale również w wielu klasycznych procesach odszkodowawczych. Jeżeli szkoda została częściowo naprawiona, to na poszkodowanym spoczywa ciężar pokazania, jaka konkretna różnica pozostaje do wyrównania.
Trybunał odrzucił także wydatki bez wykazanego związku ze zdarzeniem
Skarżące domagały się również zwrotu kosztów leczenia, podróży i innych wydatków. ETPC odmówił ich zasądzenia, ponieważ nie wykazano bezpośredniego związku przyczynowego pomiędzy tymi kosztami a stwierdzonym naruszeniem Konwencji.
To kolejna uniwersalna zasada prawa odszkodowawczego. Sam fakt poniesienia wydatku przez osobę poszkodowaną nie oznacza jeszcze, że druga strona ma obowiązek go zwrócić.
Trzeba wykazać, że koszt był normalnym następstwem zdarzenia, za które odpowiada sprawca, i pozostawał z nim w dostatecznie ścisłym związku.
Zadośćuczynienie za krzywdę zostało przyznane osobno
ETPC odmówił dodatkowego odszkodowania majątkowego, ale przyznał każdej z dwóch skarżących po 3 tys. euro tytułem szkody niemajątkowej.
To dobrze pokazuje różnicę pomiędzy szkodą majątkową a krzywdą.
Szkoda majątkowa powinna być możliwie konkretnie wykazana i wyliczona. Zadośćuczynienie rekompensuje natomiast cierpienie, poczucie bezsilności, stres czy inne niematerialne następstwa naruszenia prawa, których nie da się przedstawić w postaci faktury lub rachunku.
Oba rodzaje roszczeń mogą występować równolegle, ale każde z nich wymaga odrębnej oceny.
Nie wystarczy wykazać, że ktoś działał bezprawnie
Wyrok ETPC dobrze przypomina podstawową zasadę, o której łatwo zapomnieć w sporze odszkodowawczym. Udowodnienie bezprawności działania jest konieczne, ale nie zastępuje wykazania szkody.
Jeżeli poszkodowany żąda dodatkowych 100 tys. zł, powinien być w stanie odpowiedzieć, z czego dokładnie wynika ta kwota. Jeżeli domaga się zwrotu kosztów, powinien wykazać zarówno ich poniesienie, jak i związek z konkretnym zdarzeniem.
Im lepsza dokumentacja szkody, tym mniejsze znaczenie mają późniejsze spory oparte wyłącznie na szacunkach i deklaracjach stron.
To ważna lekcja także dla polskich procesów odszkodowawczych
Choć wyrok dotyczy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, przedstawiony problem występuje również w klasycznych polskich postępowaniach cywilnych.
Sąd może uznać odpowiedzialność sprawcy, ale oddalić część żądania, jeżeli powód nie udowodni wysokości szkody albo związku przyczynowego. Szczególnie często dotyczy to utraconych korzyści, wydatków następczych, kosztów leczenia czy różnicy wartości nieruchomości.
Dlatego właściwe przygotowanie sprawy powinno obejmować nie tylko argumentację prawną dotyczącą odpowiedzialności, ale przede wszystkim bardzo dokładne udokumentowanie każdej pozycji odszkodowania.
Źródło: Europejski Trybunał Praw Człowieka, wyrok z 22 września 2026 r., Shirinova przeciwko Azerbejdżanowi, skarga nr 19381/16.