Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 26 marca 2026 r., sygn. I C 2187/20, zasądził na rzecz pacjenta 115 tys. zł zadośćuczynienia w sprawie prowadzonej przeciwko placówce medycznej oraz jej ubezpieczycielowi. Uzasadnienie orzeczenia zostało opublikowane w SAOS 31 sierpnia 2026 r.
Samo zadośćuczynienie jest istotne, ale z punktu widzenia praktyki szczególnie ciekawy jest sposób rozstrzygnięcia o odsetkach. Sąd nie przyjął jednej wspólnej daty wymagalności wobec obu pozwanych.
Ubezpieczyciel odpowiadał za odsetki już od 2019 r., placówka od 2020 r.
Wobec zakładu ubezpieczeń odsetki zasądzono od 11 kwietnia 2019 r. Natomiast w stosunku do instytutu medycznego naliczanie odsetek rozpoczęto dopiero 21 października 2020 r.
Różnica wynikała z odrębnego ustalenia momentu, w którym każdy z podmiotów został skutecznie wezwany do spełnienia świadczenia i popadł w opóźnienie. To ważna wskazówka procesowa: nawet jeżeli szpital i jego ubezpieczyciel odpowiadają za tę samą szkodę, terminy wymagalności ich zobowiązań nie muszą być identyczne.
Odsetki mogą być warte dziesiątki tysięcy złotych
W procesach medycznych, które często trwają kilka lat, żądanie odsetek ma bardzo duże znaczenie ekonomiczne. Przy świadczeniu przekraczającym 100 tys. zł różnica kilku lat w początkowej dacie ich naliczania może oznaczać znaczną dodatkową kwotę.
Dlatego przy przygotowywaniu sprawy warto zabezpieczać dowody doręczenia zgłoszeń i wezwań do zapłaty. Istotne jest, kiedy roszczenie otrzymała placówka medyczna, kiedy zostało zgłoszone ubezpieczycielowi, jaka dokumentacja została wtedy przedstawiona i czy pozwalała już na ocenę odpowiedzialności oraz wysokości żądania.
Nie należy automatycznie czekać z odsetkami do dnia wyroku
Zadośćuczynienie ma charakter ocenny, ale nie oznacza to, że obowiązek jego zapłaty zawsze powstaje dopiero w dniu orzeczenia sądu. Jeżeli wcześniej znane były okoliczności pozwalające ustalić rozmiar krzywdy i należną sumę, dłużnik może pozostawać w opóźnieniu już od wcześniejszego momentu.
W praktyce stanowisko przeciwne byłoby korzystne dla podmiotu, który przez kilka lat odmawia wypłaty, mimo że dysponuje wystarczającymi informacjami do oceny sprawy. Wieloletni proces nie powinien automatycznie pozbawiać poszkodowanego rekompensaty za czas oczekiwania na pieniądze.
W pozwie warto osobno rozpisać wymagalność wobec każdego pozwanego
Sprawa I C 2187/20 pokazuje, że żądanie odsetek powinno być przygotowane równie starannie jak samo roszczenie główne. Jeżeli pozwanymi są jednocześnie podmiot leczniczy i jego ubezpieczyciel, trzeba oddzielnie ustalić moment, w którym każdy z nich został skutecznie wezwany do zapłaty.
Przy dużych szkodach medycznych właściwe sformułowanie tego elementu pozwu może zwiększyć rzeczywistą wartość zasądzonego świadczenia o bardzo znaczącą kwotę.