Czajnik z gwizdkiem atakuje
Tradycyjny, metalowy czajnik z gwizdkiem stał się przyczyną nieszczęść pana Andrzeja. Podczas gotowania wody eksplodował, a mężczyzna został poparzony. Teraz pan Andrzej walczy o odszkodowanie.
Tradycyjny, metalowy czajnik z gwizdkiem stał się przyczyną nieszczęść pana Andrzeja. Podczas gotowania wody eksplodował, a mężczyzna został poparzony. Teraz pan Andrzej walczy o odszkodowanie.
500 tysięcy złotych zadośćuczynienia z odsetkami od lipca 2008 r., 300 tys. odszkodowania, 8 tys. miesięcznej renty, a od kwietnia 2010 13 tys. zł renty przyznał w piątek wrocławski sąd okręgowy Wiesławie Terce, matce Edyty, która osiem lat temu, w wyniku błędu w sztuce lekarskiej zapadła w śpiączkę po operacji tarczycy w Szpitalu im. Rydygiera.
32-letni Tomasz K., który za kratkami przesiedział 4 lata niesłusznie oskarżony o zabójstwo, dostał 300 tys. złotych odszkodowania. Tomasz K. został niesłusznie oskarżony o zabójstwo 10-latka, a teraz odszkodowanie przyznał mu Sąd Okręgowy w Gdańsku – donosi RMF. Mężczyzna z początku żądał pół miliona złotych zadośćuczynienia, a dostał 200 tys.
Jedną z przyczyn katastrofy polskiego autokaru pod Grenoble w 2007 roku było niewłaściwe użycie systemu hamulcowego przez kierowcę – wynika z ekspertyzy Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Dokument trafił do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Na 9 grudnia br. zwołany został „okrągły stół” firm odszkodowawczych, ma pozwolić firmom na wypracowanie wspólnego stanowiska i rzekomo pozwoli mówić branży jednym głosem. W całej sprawie jest jednak jeden poważny problem – za przedsięwzięcie bierze się firma „Euco” z Legnicy. Przypomnijmy, iż w mediach pojawiało się wiele zarzutów i oskarżeń co do metod działań i etyki tej firmy. Czy to zatem najlepszy sposób na poprawę wizerunku branży w mediach?
To, czy postępowanie w sprawie naprawy auta po kolizji lub wypłaty pieniędzy za utratę zdrowia potoczy się sprawnie, zależy także od poszkodowanego
Bronisław Z. w 2006 roku był operowany w Dzierżoniowskim szpitalu powiatowym, w czasie wykonywania zabiegu nastąpiła nieoczekiwana przerwa w dostawie prądu. Pomimo, iż szpital posiadał teoretycznie drugą linię zasilającą – ta jednak także nie zadziałała! Zanim uruchomiono przestarzały agregat prądotwórczy pacjent zmarł na stole operacyjnym.
Od kilku miesięcy można zaobserwować niepokojącą praktykę MTU, polega ona na kompletnym nie odpowiadaniu na korespondencję w sprawie likwidacji szkód. Poszkodowani czekają miesiącami a ubezpieczyciel milczy.
Do Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim trafił pierwszy pozew o zapłatę zadośćuczynienia w związku z tragicznym wypadkiem polskiego autokaru w Grenoble we Francji.