Ubezpieczenie szkolne NNW – polisa polisą nierówna. Sprawdziliśmy „kwiatki” w OWU Generali, UNIQA, Allianz, PZU, Compensy i Warty

1 września rodzice znów zaczynają myśleć o szkolnych ubezpieczeniach NNW. Często decyzja wygląda prosto: wybieramy sumę ubezpieczenia, sprawdzamy składkę, patrzymy, czy polisa obejmuje złamania, pobyt w szpitalu i może jakieś dodatkowe świadczenia.

Problem w tym, że właśnie wtedy można przeoczyć rzeczy najważniejsze.

W ubezpieczeniu NNW nie wystarczy sprawdzić, czy na pierwszej stronie oferty widnieje 50 000, 100 000 czy 200 000 zł sumy ubezpieczenia. Równie istotne jest to, co ubezpieczyciel uznaje za nieszczęśliwy wypadek, jaki sport obejmuje ochroną, jakie zdarzenia wyłącza oraz jakie dodatkowe warunki trzeba spełnić, żeby faktycznie dostać świadczenie.

Przeanalizowaliśmy pod tym kątem typowe ogólne warunki ubezpieczeń szkolnych NNW oferowanych przez Generali, UNIQA, Allianz, PZU, Compensę i Wartę.

I znaleźliśmy kilka zapisów, o których rodzic kupujący ubezpieczenie dla dziecka zdecydowanie powinien wiedzieć.

Najpierw sport. Bo „NNW szkolne” bardzo często ma chronić dziecko przede wszystkim podczas aktywności fizycznej

To jeden z najważniejszych elementów całej polisy.

Dzieci trenują piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę, judo, karate, pływanie czy lekkoatletykę. Jeżdżą na zawody, obozy, turnieje i zgrupowania. Starsza młodzież bierze udział w biegach, zawodach rowerowych, ligach amatorskich.

I właśnie wtedy pojawia się pierwsze zasadnicze pytanie:

czy dla ubezpieczyciela nadal jest to zwykłe uprawianie sportu, czy już sport wyczynowy albo sport wysokiego ryzyka?

Różnice między OWU są bardzo duże.

W analizowanym pakiecie Warty dla Ucznia ochrona sportowa jest bardzo szeroka – obejmuje sport rekreacyjny, wyczynowy, a także sporty kwalifikowane jako wysokiego ryzyka lub ekstremalne. Zasadniczym ograniczeniem pozostaje sport zawodowy wykonywany za wynagrodzeniem.

Allianz i Compensa również stosunkowo dobrze wypadają w przypadku zwykłego sportu klubowego: treningi, zawody czy zgrupowania mogą być objęte ochroną. Problem pojawia się jednak przy szeroko definiowanych sportach wysokiego ryzyka i sportach ekstremalnych.

PZU obejmuje sport wyczynowy do 20. roku życia, natomiast po przekroczeniu tego wieku sytuacja się zmienia. UNIQA wprost przewiduje rozszerzenie dotyczące wyczynowego uprawiania sportu tylko dla osoby, która w dniu zawarcia umowy nie ukończyła 18 lat.

W Generali szczególne ograniczenia dotyczą m.in. studentów, pracowników placówek oraz osób starszych.

To pokazuje, że polisa odpowiednia dla 13-letniego zawodnika klubu sportowego nie musi być równie dobra dla jego 21-letniego brata będącego studentem i trenującego dokładnie tę samą dyscyplinę.

„Sport wyczynowy” nie zawsze oznacza zawodowego sportowca

To chyba jedna z najbardziej nieintuicyjnych rzeczy, jakie można znaleźć w OWU.

Rodzic słysząc „sport wyczynowy”, może wyobrazić sobie profesjonalnego zawodnika zarabiającego na sporcie.

Tymczasem definicje ubezpieczeniowe bywają znacznie szersze.

W PZU sport wyczynowy może obejmować regularne treningi w klubie, szkółce, akademii lub stowarzyszeniu, udział w zawodach, meczach, sparingach, turniejach, maratonach czy obozach sportowych. Może to być sport amatorski.

Podobnie szerokie definicje znajdują się w analizowanych OWU UNIQA i Generali.

W praktyce oznacza to, że dziecko nie musi mieć kontraktu sportowego ani zarabiać na sporcie, żeby jego aktywność została uznana przez OWU za „wyczynową”.

Dlatego przy dziecku regularnie trenującym nie wystarczy zapytać:

„Czy ubezpieczenie obejmuje sport?”.

Trzeba zapytać:

czy obejmuje treningi klubowe, zawody, mecze, turnieje i obozy sportowe w konkretnej dyscyplinie?

To zupełnie inne pytanie.

Jeszcze większym problemem mogą być sporty „wysokiego ryzyka”

Tutaj katalogi poszczególnych ubezpieczycieli potrafią zaskakiwać.

Nie chodzi wyłącznie o skoki ze spadochronem, alpinizm czy sporty motorowe.

W analizowanych OWU w katalogach aktywności podlegających szczególnym ograniczeniom pojawiają się m.in. downhill MTB, kolarstwo górskie, parkour, rafting, wspinaczka, jazda poza trasą, wakeboarding, rugby, różne sporty walki, quady, nurkowanie czy trekking poza szlakami.

W Allianz za sport wysokiego ryzyka uznawane są m.in. biegi długodystansowe powyżej 22 km.

PZU wymienia w katalogu m.in. parkour, rugby, kolarstwo górskie/downhill, część sportów walki, survival oraz określone wyprawy górskie.

Compensa ma również bardzo rozbudowany katalog sportów ekstremalnych, obejmujący m.in. bouldering, parkour, canyoning, rafting, downhill MTB, BMX, rugby, MMA czy quady.

Dlatego rodzic dziecka szczególnie aktywnego powinien sprawdzić nie tylko ogólną informację „sport objęty”, lecz dosłownie wyszukać w OWU konkretną dyscyplinę.

Kontuzja na treningu nie zawsze musi być „nieszczęśliwym wypadkiem”

To kolejna rzecz, która może być dla klienta dużym zaskoczeniem.

Wyobraźmy sobie zawodnika, który podczas sprintu nagle zrywa więzadło. Nie został przez nikogo uderzony. Nie przewrócił go przeciwnik. Nie wpadł na przeszkodę.

Po prostu podczas intensywnego ruchu doszło do urazu.

W UNIQA definicja NNW wyłącza następstwa przeciążenia, wysiłku, dźwignięcia i pochylenia.

Compensa wyłącza następstwa urazów wysiłkowo-przeciążeniowych.

To oznacza, że przy typowej kontuzji sportowej niezwykle ważny może być mechanizm jej powstania.

Co innego zerwanie więzadła wskutek zderzenia z innym zawodnikiem, a czym innym może okazać się podobny uraz powstały podczas samego biegu czy przeciążenia.

To są szczegóły, których praktycznie nie sposób dostrzec, patrząc wyłącznie na tabelę wysokości świadczeń.

Dziecko zasłabło, przewróciło się i złamało rękę. Czy to jest NNW? Odpowiedź nie zawsze jest oczywista

Intuicyjnie wydaje się, że tak.

Przecież doszło do upadku i złamania.

W OWU odpowiedź może jednak wyglądać zupełnie inaczej.

Generali w analizowanych warunkach eliminuje z definicji NNW m.in. omdlenie, zasłabnięcie, epilepsję i inne choroby, a dodatkowo przewiduje wyłączenia dotyczące zdarzeń powstałych wskutek epilepsji lub omdlenia.

UNIQA również wskazuje, że za NNW nie uważa się następstw m.in. omdlenia, ataku epilepsji, zawału, udaru czy innych chorób.

Czyli schemat:

omdlenie → upadek → złamanie

może prowadzić do sporu o to, czy w ogóle doszło do nieszczęśliwego wypadku w rozumieniu polisy.

Allianz podchodzi do tej kwestii inaczej. Co do zasady stany chorobowe są problemem, ale dla określonych świadczeń przewidziano wyjątek obejmujący zdarzenia powstałe wskutek omdlenia, ataku epilepsji lub zasłabnięcia w przebiegu cukrzycy.

W przypadku Warty w analizowanym pakiecie nie znaleźliśmy analogicznego, wyraźnego rozszerzenia dotyczącego omdlenia czy epilepsji, dlatego przy zdarzeniu rozpoczynającym się od przyczyny wewnętrznej może powstać problem z definicją NNW.

Dla rodzica dziecka, u którego występują omdlenia, zasłabnięcia, epilepsja czy określone choroby przewlekłe, taki zapis może mieć znacznie większe znaczenie niż różnica kilkudziesięciu złotych w składce.

Wypadek za granicą może być objęty polisą, ale zagraniczne leczenie już nie

To kolejna pułapka wynikająca z mieszania dwóch różnych rzeczy:

ochrony NNW oraz refundacji kosztów leczenia.

Polisa może działać na całym świecie i wypłacić świadczenie za określony uszczerbek po wypadku za granicą.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że pokryje rachunek za lekarza, szpital czy rehabilitację za granicą.

W analizowanych OWU UNIQA zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji oraz określonych środków pomocniczych dotyczy kosztów poniesionych w Polsce.

Podobne ograniczenie występuje w Allianz, Compensie i Warcie.

To szczególnie ważne w przypadku dzieci wyjeżdżających na szkolne wycieczki zagraniczne, obozy, wakacje czy zawody sportowe.

Szkolne NNW nie powinno być w takich sytuacjach automatycznie traktowane jako substytut ubezpieczenia kosztów leczenia podczas podróży zagranicznej.

Pobyt w szpitalu? Najpierw policzmy dni

Hasło „świadczenie za pobyt w szpitalu” wygląda atrakcyjnie.

Tyle że w poszczególnych polisach samo znalezienie się w szpitalu może nie wystarczyć.

W Warcie dzienne świadczenie szpitalne po NNW wymaga co najmniej 5 dni pobytu.

W UNIQA świadczenie za hospitalizację z powodu choroby wymaga minimum 5 pełnych dób.

W Allianz przy nagłym zachorowaniu hospitalizacja musi trwać co najmniej 4 dni.

PZU przewiduje dietę szpitalną po wypadku przy hospitalizacji trwającej co najmniej 3 dni. Przy hospitalizacji z powodu choroby wymagane jest co najmniej 6 dni, a dodatkowo pojawiają się warunki dotyczące wcześniejszego rozpoznania lub podejrzenia choroby.

Szczególnie restrykcyjnie wygląda jedna z analizowanych klauzul Compensy: „leczenie szpitalne po NNW” wymaga aż 14 dni nieprzerwanej hospitalizacji.

To oznacza, że dziecko może doznać poważnego urazu, przejść operację i zostać wypisane ze szpitala po kilku dniach – a mimo tego określone świadczenie szpitalne może mu nie przysługiwać.

Nie każda rzeczywista kontuzja musi znaleźć się w tabeli ubezpieczyciela

Kolejny problem dotyczy tabel urazów i uszczerbków.

W Generali definicja urazu została powiązana z przypadkami wskazanymi w Tabeli urazów.

UNIQA również wiąże świadczenie za uszkodzenie ciała z przypadkami wskazanymi w swojej tabeli.

Allianz wyłącza skutki wypadku, które nie są ujęte w Tabeli norm oceny stopnia uszczerbku.

PZU posiada własną Tabelę uszkodzeń ciała, według której ustalane są świadczenia.

To bardzo istotna rzecz.

Klient może mieć dokumentację medyczną, badania obrazowe i realne następstwa urazu, a później okazuje się, że decydujące jest nie tylko to, co mu się stało, ale również to, czy i w jaki sposób dane następstwo zostało opisane w tabeli stanowiącej część OWU.

Przed zakupem polisy warto więc spojrzeć nie tylko na wysokość sumy ubezpieczenia, ale również na samą tabelę świadczeń.

100 000 zł sumy ubezpieczenia nie oznacza, że za każdy uraz dostaniemy „duże pieniądze”

Dobrym przykładem jest analizowana oferta PZU.

Jeżeli po wypadku nie pozostanie trwały uszczerbek, PZU przewiduje świadczenie w wysokości 0,5% sumy ubezpieczenia, jednak maksymalnie 200 zł. Dodatkowo konieczna jest co najmniej jedna stacjonarna konsultacja lekarska.

To bardzo dobrze pokazuje, dlaczego samej kwoty widniejącej na początku oferty nie wolno utożsamiać z wysokością świadczenia za każdą kontuzję.

Trzeba sprawdzić, od jakiej podstawy liczony jest konkretny uraz, według jakiej tabeli i jakie dodatkowe limity stosuje ubezpieczyciel.

Złamanie też nie zawsze oznacza to samo

Zwykłe złamanie po upadku jest klasycznym przykładem szkody kojarzonej z NNW.

Ale i tutaj pojawiają się wyjątki.

Generali wyłącza złamania patologiczne, czyli związane z istniejącym wcześniej stanem chorobowym kości.

PZU wyłącza złamania patologiczne oraz marszowe.

Szczególnie złamania marszowe mogą mieć znaczenie przy intensywnym uprawianiu sportu, długich treningach biegowych czy innych powtarzalnych obciążeniach.

Jeżeli dziecko regularnie i intensywnie trenuje, warto wiedzieć, czy dany produkt traktuje takie urazy jako objęte ochroną.

Problemy mogą pojawić się również przy zwichnięciach

PZU wyłącza nawykowe lub nawrotowe zwichnięcia.

Compensa również wyłącza następstwa nawykowego zwichnięcia stawów.

Warta wprost wskazuje na wyłączenie zwichnięć nawykowych.

Przy dziecku, które już wcześniej miało problemy z niestabilnością barku, rzepki czy innego stawu, może to być bardzo istotne.

Po kolejnym urazie ubezpieczyciel może badać, czy mamy do czynienia z nowym następstwem konkretnego wypadku, czy ze zwichnięciem o charakterze nawykowym.

Alkohol – podobne hasło, ale zupełnie różne konstrukcje prawne

W przypadku starszej młodzieży i studentów warto zwrócić uwagę również na zapisy dotyczące alkoholu.

Nie wszystkie OWU konstruują to wyłączenie w taki sam sposób.

W analizowanych warunkach Generali zapis jest szczególnie szeroki, ponieważ odnosi się do zdarzeń podczas pozostawania pod wpływem alkoholu. Nie formułuje w tym miejscu równie wyraźnego wymagania, aby alkohol faktycznie spowodował wypadek.

Inaczej wygląda to w PZU, gdzie wyłączenie nie powinno znaleźć zastosowania, jeżeli stan nietrzeźwości nie miał wpływu na zajście wypadku.

Podobne mechanizmy związku przyczynowego występują w UNIQA i Warcie.

Compensa mówi o szkodzie powstałej „na skutek” pozostawania w stanie po użyciu alkoholu lub nietrzeźwości, przy czym stan po użyciu alkoholu zaczyna się już od 0,2‰.

Różnica między określeniami „podczas pozostawania pod wpływem” i „wskutek pozostawania pod wpływem” może w konkretnej sprawie mieć bardzo duże znaczenie.

Niektóre polisy zwracają uwagę nawet na kask i sposób poruszania się dziecka po drodze

W analizowanych OWU PZU pojawia się szczególnie interesujące ograniczenie dotyczące osób do 16. roku życia.

PZU przewiduje wyłączenie następstw wypadku podczas jazdy bez kasku na rowerze, hulajnodze lub urządzeniu transportu osobistego. Jest jednak ważne zastrzeżenie – wyłączenie nie powinno działać, jeżeli brak kasku nie miał wpływu ani na wypadek, ani na jego następstwa.

Może to mieć szczególne znaczenie przy urazach głowy.

Jest jeszcze jeden mało oczywisty zapis: PZU przewiduje ograniczenie dotyczące dziecka do 10. roku życia poruszającego się rowerem po drodze publicznej bez osoby dorosłej. Także tutaj znaczenie ma jednak wpływ braku takiej opieki na powstanie zdarzenia.

To pokazuje, jak szczegółowe potrafią być OWU szkolnego NNW.

Wycieczka szkolna na turniej sportowy nie zawsze jest „wycieczką szkolną”

W PZU znaleźliśmy jeszcze jeden ciekawy przykład.

Polisa przewiduje dodatkowe świadczenia związane ze zdarzeniami podczas wycieczki szkolnej, w tym możliwość podwyższenia określonych świadczeń.

Jednocześnie z definicji „wycieczki szkolnej” wyłączono wyjazdy na zawody sportowe, mecze, zgrupowania czy turnieje.

Czyli dla rodzica wyjazd klasy lub szkolnego klubu na turniej może być po prostu „wycieczką szkolną”.

Dla OWU – już niekoniecznie.

Student studentowi nierówny

Szkolne NNW coraz częściej kupowane jest również dla studentów.

Tutaj trzeba szczególnie uważać na granice wieku i definicje osoby objętej konkretnym pakietem.

W UNIQA ubezpieczonym może być uczeń lub student do 26. roku życia, ale rozszerzenie dotyczące wyczynowego uprawiania sportu zostało wprost przewidziane dla osoby, która w dniu zawarcia umowy nie ukończyła 18 lat.

W PZU istotna granica dotycząca wyczynowego sportu wynosi 20 lat.

W Warcie pakiet dla Ucznia obejmuje osoby uczące się do 26. roku życia, ale nie obejmuje studentów studiów zaocznych i wieczorowych.

To pokazuje, że przy 22- czy 24-letnim studencie nie wystarczy stwierdzić: „to przecież szkolne NNW do 26 lat”.

Trzeba sprawdzić cały status ubezpieczonego.

Pracujący student także powinien dokładnie przeczytać OWU

Dobrym przykładem jest Compensa.

W analizowanych warunkach szkody powstałe podczas wykonywania pracy zarobkowej są zasadniczo wyłączone.

Są wyjątki dotyczące m.in. pracy sezonowej podczas wakacji lub ferii, wolontariatu, praktyk czy stażu zawodowego.

Ale student normalnie pracujący przez cały rok – np. w gastronomii, sklepie czy biurze – może znaleźć się w zupełnie innej sytuacji niż uczeń dorabiający sezonowo podczas wakacji.

Assistance? Najpierw telefon do ubezpieczyciela

W części polis występują usługi assistance.

Także tutaj trzeba sprawdzić procedurę.

PZU zasadniczo wymaga kontaktu z Centrum Pomocy i nie zwraca samodzielnie zorganizowanych usług, chyba że kontakt z Centrum nie był możliwy.

Podobną zasadę zawiera Warta – usługi assistance realizowane są w Polsce i co do zasady wymagają wcześniejszego porozumienia z COK.

W sytuacji stresowej po wypadku rodzice często organizują pomoc sami, a dopiero później zgłaszają rachunki.

Przy assistance może się okazać, że taka kolejność jest błędna.

Czy w takim razie istnieje „najlepsze” szkolne NNW?

Nie ma jednej odpowiedzi dla każdego dziecka.

Z naszej analizy wynika natomiast, że poszczególne produkty mają bardzo różne mocne i słabe strony.

Dla dziecka aktywnego sportowo bardzo istotna będzie definicja sportu wyczynowego i katalog sportów wysokiego ryzyka.

Dla dziecka z problemami zdrowotnymi ważne będą zapisy dotyczące omdleń, epilepsji czy choroby jako przyczyny upadku.

Przy częstych wyjazdach zagranicznych trzeba zwrócić uwagę na terytorialny zakres zwrotu kosztów leczenia.

Dla starszego ucznia lub studenta ważne będą limity wieku, forma studiów, aktywność zawodowa i sposób uprawiania sportu.

A dla każdego warto sprawdzić tabelę urazów, minimalny czas hospitalizacji oraz limity konkretnych świadczeń.

Co więc sprawdzić przed zakupem szkolnego NNW?

Nie zaczynalibyśmy od pytania:

  • „Która polisa ma najwyższą sumę ubezpieczenia?”.
  • Najpierw warto odpowiedzieć sobie na kilka innych pytań.
  • Czy dziecko regularnie trenuje w klubie?
  • Czy bierze udział w zawodach?
  • Czy jego dyscyplina znajduje się w katalogu sportów wysokiego ryzyka albo ekstremalnych?
  • Czy jest pełnoletnie?
  • Czy jest studentem?
  • Czy pracuje?
  • Czy wyjeżdża za granicę?
  • Czy występują u niego omdlenia, epilepsja albo inne schorzenia mogące prowadzić do upadku?

Dopiero później warto porównywać sumy ubezpieczenia i składki.

Bo polisa z niższą sumą, ale obejmująca rzeczywisty sposób życia dziecka, może w praktyce okazać się dużo wartościowsza niż polisa z imponującą kwotą na pierwszej stronie, która przy typowym zdarzeniu uruchamia jedno z wyłączeń.

Najważniejszy wniosek: czytajmy nie tylko to, co polisa daje, ale przede wszystkim kiedy tego nie daje

Materiały reklamowe ubezpieczeń szkolnych eksponują zwykle zakres świadczeń: złamania, uszczerbek, hospitalizację, rehabilitację, assistance, poważne zachorowania czy dodatkowe świadczenia sportowe.

Prawdziwy zakres ubezpieczenia znajduje się jednak w OWU.

Dopiero tam dowiadujemy się, że „sport” może nie obejmować określonej dyscypliny, „pobyt w szpitalu” wymaga kilku lub kilkunastu dni hospitalizacji, „wypadek na całym świecie” nie oznacza pokrycia kosztów leczenia za granicą, a zwykłe z pozoru zasłabnięcie zakończone złamaniem może wywołać spór o samą definicję nieszczęśliwego wypadku.

Dlatego przed zawarciem ubezpieczenia szkolnego NNW warto poświęcić kilkanaście minut nie tylko na porównanie składki, lecz również na przeczytanie definicji i wyłączeń.

To właśnie tam najczęściej ukrywają się najważniejsze różnice między polisami.

O analizie

Analiza została przygotowana przez brokera ubezpieczeniowego MARSHAL wspólnie z Kancelarią Adwokacką adw. Ilony Kwiecień.

Podstawą były ogólne warunki ubezpieczeń udostępniane przez zakłady ubezpieczeń i stosowane w typowych produktach szkolnego NNW, w tym w ofertach dostępnych online. Analiza nie dotyczy indywidualnych programów ubezpieczeniowych ani ofert przygotowywanych na szczególnych warunkach dla konkretnych szkół czy grup.

Przed zawarciem umowy należy każdorazowo sprawdzić OWU i zakres konkretnego wariantu ubezpieczenia, ponieważ zakres ochrony, limity, definicje i wyłączenia mogą różnić się pomiędzy wariantami oraz ulegać zmianom.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *