Szkoda komunikacyjna spowodowana przez pojazd ubezpieczony za granicą może być w Polsce likwidowana przez korespondenta zagranicznego zakładu ubezpieczeń. Nie oznacza to jednak automatycznie, że właśnie ten podmiot powinien zostać pozwany, jeżeli poszkodowany albo nabywca wierzytelności nie zgadza się z wysokością wypłaconego odszkodowania.
Pokazuje to sprawa VII C 72/26 rozpoznana przez Sąd Rejonowy w Radomiu. Powód domagał się 635,90 zł od towarzystwa, które prowadziło w Polsce likwidację szkody jako korespondent zagranicznego ubezpieczyciela. Sąd oddalił powództwo, uznając, że pozwanemu podmiotowi nie przysługiwała legitymacja bierna. Nie był on bowiem ubezpieczycielem sprawcy, lecz jedynie podmiotem obsługującym szkodę w jego imieniu.
Likwidacja szkody nie oznacza przejęcia odpowiedzialności z umowy OC
To najważniejsze rozróżnienie w tej sprawie. Dla poszkodowanego sytuacja może wyglądać tak, jakby polski korespondent był po prostu „ubezpieczycielem”, ponieważ to z nim prowadzona jest korespondencja, to on zbiera dokumenty, sporządza kalkulację i przekazuje decyzję dotyczącą odszkodowania. Z prawnego punktu widzenia funkcja korespondenta może być jednak inna.
Sąd wskazał, że stroną umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pozostawał zagraniczny zakład ubezpieczeń. Polski podmiot jedynie prowadził likwidację szkody, co samo w sobie nie oznaczało przejęcia zobowiązania do zapłaty odszkodowania we własnym imieniu. Art. 822 § 1 k.c. wiąże obowiązek zapłaty z ubezpieczycielem, który udzielił ochrony ubezpieczeniowej sprawcy.
Błąd w wyborze pozwanego może oznaczać przegraną mimo zasadności samego roszczenia
Sprawa jest szczególnie ważna procesowo. Sąd nie musiał szczegółowo rozstrzygać, czy żądane 635,90 zł rzeczywiście należało się powodowi jako dodatkowe odszkodowanie. Powództwo zostało oddalone dlatego, że skierowano je przeciwko podmiotowi, który według sądu nie był właściwym dłużnikiem.
To pokazuje, że przed wniesieniem pozwu w sprawie transgranicznej trzeba oddzielić dwie kwestie. Pierwsza dotyczy tego, kto technicznie prowadził postępowanie likwidacyjne. Druga — znacznie ważniejsza — dotyczy tego, kto zgodnie z przepisami ponosi odpowiedzialność i może być pozwany przed sądem.
Pomyłka na tym etapie może prowadzić do oddalenia powództwa i obowiązku zwrotu kosztów procesu nawet wtedy, gdy sama wysokość odszkodowania rzeczywiście była sporna.
Korespondent nie został automatycznie umocowany do reprezentowania zagranicznego ubezpieczyciela przed sądem
Sąd w Radomiu zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny element. W jego ocenie żaden przepis mający zastosowanie w tej sprawie nie przewidywał ani możliwości skierowania roszczenia sądowego bezpośrednio przeciwko korespondentowi, ani automatycznego umocowania takiego podmiotu do reprezentowania zagranicznego ubezpieczyciela w postępowaniu sądowym.
To oznacza, że pełnomocnictwa do prowadzenia likwidacji szkody nie należy utożsamiać z pełnomocnictwem procesowym ani z przejęciem odpowiedzialności materialnoprawnej. Podmiot może być uprawniony do kontaktowania się z poszkodowanym i wydawania decyzji likwidacyjnych, a jednocześnie nie być stroną, przeciwko której należy kierować pozew.
W sprawach zagranicznych trzeba ustalić strukturę odpowiedzialności przed wniesieniem pozwu
Przed rozpoczęciem procesu warto więc dokładnie ustalić, w jakim państwie pojazd był zarejestrowany, jaki zakład ubezpieczeń udzielił ochrony, na jakiej podstawie polski podmiot prowadził likwidację szkody oraz czy istnieją szczególne przepisy pozwalające dochodzić roszczenia od innego podmiotu działającego w Polsce.
Nie należy zakładać, że adresat reklamacji albo podmiot podpisujący decyzję o wypłacie będzie zawsze właściwym pozwanym. W sprawach transgranicznych trzeba dodatkowo przeanalizować przepisy dotyczące międzynarodowego systemu ubezpieczeń komunikacyjnych, właściwości sądu oraz możliwości dochodzenia roszczenia bezpośrednio od zagranicznego zakładu.
Niewielka wartość sporu nie zmienia znaczenia problemu
W tej konkretnej sprawie wartość przedmiotu sporu wynosiła jedynie 635,90 zł. Zasada ma jednak znaczenie również przy bardzo poważnych szkodach osobowych, w których roszczenia mogą sięgać setek tysięcy albo milionów złotych.
Jeżeli w wypadku z udziałem zagranicznego pojazdu dochodzi do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, śmierci osoby bliskiej albo wieloletniej renty, prawidłowe ustalenie strony pozwanej ma podstawowe znaczenie. Błąd procesowy może nie tylko generować dodatkowe koszty, ale przede wszystkim opóźnić uzyskanie świadczenia o kolejne miesiące lub lata.
Najważniejszy wniosek: podmiot likwidujący szkodę i podmiot odpowiedzialny za jej zapłatę nie zawsze są tym samym
Wyrok Sądu Rejonowego w Radomiu jest więc dobrym ostrzeżeniem przed mechanicznym pozywaniem podmiotu, z którym poszkodowany prowadził dotychczas całą korespondencję. W sprawach z elementem zagranicznym przed złożeniem pozwu trzeba ustalić dokładną rolę każdego uczestnika systemu.
Korespondent może wykonywać większość czynności związanych z likwidacją szkody, ale samo to nie musi czynić go dłużnikiem odszkodowawczym. W omawianej sprawie błędne oznaczenie pozwanego doprowadziło do oddalenia całego powództwa.
Źródło: Sąd Rejonowy w Radomiu, VII Wydział Cywilny, wyrok z 16 marca 2026 r. i uzasadnienie w sprawie VII C 72/26.