Planowane są istotne zmiany w pozasądowym systemie kompensowania szkód medycznych. Projekt oznaczony numerem UD341 zakłada rozszerzenie Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych także na szkody związane z działaniem lub zaniechaniem zespołów ratownictwa medycznego.
To znacząca zmiana, ponieważ obecny system koncentruje się przede wszystkim na zdarzeniach związanych ze świadczeniami udzielanymi w szpitalach.
Projekt ma zachować podstawową zaletę obecnego mechanizmu — model no fault, czyli możliwość uzyskania świadczenia bez konieczności udowodnienia winy konkretnego lekarza, ratownika czy innego członka personelu.
Błędy zespołów ratownictwa medycznego mają trafić do Funduszu
Jeżeli zmiany wejdą w życie, system będzie mógł obejmować również zdarzenia powstałe na etapie udzielania pomocy przez zespół ratownictwa medycznego.
Może to mieć znaczenie np. w sprawach dotyczących nieprawidłowej oceny stanu pacjenta, opóźnienia w udzieleniu pomocy, niewłaściwego postępowania podczas interwencji albo zaniechania transportu pacjenta do szpitala.
Obecnie tego rodzaju sprawy w znacznie większym stopniu wymagają prowadzenia klasycznego postępowania odszkodowawczego.
Świadczenie do 300 tys. zł
Projekt przewiduje świadczenie od 3 tys. do 300 tys. zł w przypadku uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub zakażenia.
W razie śmierci pacjenta świadczenie dla osoby uprawnionej ma wynosić od 30 tys. do 200 tys. zł.
Przy ustalaniu kwoty mają być brane pod uwagę m.in. rozmiar uszczerbku, uciążliwość leczenia oraz wpływ zdarzenia na jakość życia.
Bez konieczności wykazywania winy
To podstawowa różnica pomiędzy Funduszem a tradycyjnym procesem cywilnym.
W typowej sprawie przeciwko szpitalowi czy ubezpieczycielowi konieczne jest wykazanie szeregu przesłanek odpowiedzialności, w tym często zawinionego błędu personelu.
W modelu no fault zasadnicze znaczenie ma ustalenie, czy doszło do zdarzenia medycznego spełniającego ustawowe warunki.
Może to pozwolić na znacznie szybsze uzyskanie świadczenia.
300 tys. zł nie zawsze będzie wystarczające
Przy ciężkich szkodach osobowych nadal konieczna będzie jednak dokładna analiza opłacalności wyboru tej ścieżki.
W przypadku całkowitej niesamodzielności pacjenta, trwałego kalectwa, utraty możliwości pracy czy konieczności wieloletniej opieki roszczenia cywilne mogą obejmować znacznie więcej niż samo zadośćuczynienie.
W grę mogą wchodzić wysokie koszty leczenia i rehabilitacji, renta z tytułu zwiększonych potrzeb, utrata zarobków oraz inne świadczenia, których łączna wartość może znacznie przekroczyć 300 tys. zł.
Fundusz może więc być bardzo atrakcyjną drogą w części spraw, ale nie powinien być wybierany automatycznie bez porównania go z możliwym wynikiem procesu cywilnego.
Na razie to projekt
Zmiany nie obowiązują jeszcze.
Projekt zakłada zasadnicze wejście nowych regulacji w życie 1 stycznia 2027 r., a jego przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest na IV kwartał 2026 r.
Do czasu zakończenia procesu legislacyjnego ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie.
Jeżeli jednak rozszerzenie na zespoły ratownictwa medycznego zostanie zachowane, będzie to jedna z większych zmian w systemie pozasądowej kompensacji szkód medycznych od czasu utworzenia Funduszu.
Źródło: projekt UD341 dotyczący Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych.