Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 12 stycznia 2026 r., sygn. I ACa 1666/25, odniósł się do jednej z podstawowych zasad oceny odpowiedzialności za błąd diagnostyczny.
Sąd podkreślił, że prawidłowość postępowania lekarza należy oceniać z perspektywy informacji dostępnych w chwili podejmowania decyzji medycznej.
Nie można automatycznie uznać, że skoro później postawiono prawidłową diagnozę, wcześniejszy lekarz musiał popełnić błąd.
Lekarza ocenia się ex ante, a nie ex post
W procesie sądowym istnieje naturalna pokusa patrzenia na wcześniejsze wydarzenia z wiedzą o tym, co wydarzyło się później.
Jeżeli po kilku tygodniach lub miesiącach rozpoznano ciężką chorobę, łatwo dojść do wniosku, że powinna zostać rozpoznana już podczas pierwszej wizyty.
Prawo wymaga jednak innej oceny.
Trzeba ustalić, jakie objawy, wyniki badań i informacje posiadał lekarz w konkretnym momencie oraz jakie działania powinien był podjąć zgodnie z ówczesną wiedzą medyczną i standardem należytej staranności.
Nie każdy później ujawniony błąd diagnostyczny oznacza odpowiedzialność
Sam fakt, że pierwsza diagnoza okazała się później nieprawidłowa, nie wystarcza jeszcze do zasądzenia odszkodowania lub zadośćuczynienia.
Trzeba wykazać, że w chwili jej stawiania lekarz dysponował informacjami, które przy prawidłowym postępowaniu powinny prowadzić do innych wniosków albo do wykonania dodatkowych badań.
Znaczenie ma więc nie tylko końcowy wynik diagnostyki, ale cały proces podejmowania decyzji.
Kluczowe pytanie dla biegłego powinno dotyczyć tego, co należało zrobić wtedy
W sprawach o opóźnione rozpoznanie choroby bardzo ważne jest właściwe sformułowanie tezy dla biegłego.
Nie wystarczy zapytać, czy choroba istniała już podczas pierwszej wizyty.
Znacznie ważniejsze jest pytanie, czy dostępne wtedy objawy powinny skłonić lekarza do pogłębienia diagnostyki, skierowania pacjenta do specjalisty, wykonania określonego badania lub zastosowania innego postępowania.
Dopiero później trzeba odpowiedzieć na kolejne pytanie: czy prawidłowe działanie z odpowiednim prawdopodobieństwem pozwoliłoby uniknąć szkody albo ograniczyć jej rozmiar.
Potrzebny jest również związek przyczynowy
Nawet wykazanie nieprawidłowego działania nie zawsze wystarczy.
Poszkodowany powinien jeszcze wykazać związek pomiędzy błędem a szkodą. Jeżeli przykładowo nawet wcześniejsze prawidłowe rozpoznanie nie zmieniłoby rokowania ani przebiegu leczenia, odpowiedzialność za późniejszy skutek może być trudna do przypisania.
Inaczej będzie, gdy wcześniejsza diagnostyka pozwoliłaby rozpocząć skuteczne leczenie i realnie uniknąć ciężkiego uszczerbku.
Orzeczenie jest ważne także przy selekcji spraw medycznych
Wyrok I ACa 1666/25 przypomina, że nie każda nieprawidłowa diagnoza jest automatycznie błędem medycznym uzasadniającym roszczenie.
Przed podjęciem sprawy trzeba dokładnie przeanalizować dokumentację z okresu poprzedzającego właściwe rozpoznanie.
Najważniejsze jest ustalenie, czy już wtedy istniały sygnały, których lekarz przy zachowaniu wymaganej staranności nie powinien był zignorować.
Dopiero taka analiza pozwala racjonalnie ocenić, czy istnieją podstawy do dochodzenia zadośćuczynienia, odszkodowania lub renty.
Źródło: Sąd Apelacyjny w Lublinie, wyrok z 12 stycznia 2026 r., sygn. I ACa 1666/25.