Sąd Najwyższy w wyroku z 5 listopada 2025 r., sygn. II CSKP 1055/23, zajął bardzo istotne stanowisko dotyczące kosztów najmu samochodu zastępczego w sytuacji, gdy zakład ubezpieczeń zaniżył odszkodowanie i w praktyce uniemożliwił poszkodowanemu szybkie przeprowadzenie pełnej naprawy pojazdu.
Sprawa pokazuje, że uzasadnionego okresu najmu auta zastępczego nie można zawsze sprowadzić do kilku czy kilkunastu dni odpowiadających wyłącznie technologicznemu czasowi naprawy.
Ubezpieczyciel wypłacił około połowy rzeczywistych kosztów naprawy
W rozpoznawanej sprawie zakład ubezpieczeń wypłacił za naprawę samochodu około 9,9 tys. zł.
Dopiero później, na podstawie prawomocnego wyroku, został zobowiązany do dopłaty ponad 10,5 tys. zł.
Oznaczało to, że pierwotnie wypłacone odszkodowanie było znacznie niższe od kwoty koniecznej do pełnego usunięcia skutków szkody.
Poszkodowany wskazywał, że nie dysponował własnymi środkami pozwalającymi na sfinansowanie brakującej części naprawy i dlatego przez kilka miesięcy korzystał z samochodu zastępczego.
Łączny koszt najmu przekroczył 61 tys. zł.
Technologiczny czas naprawy to nie wszystko
Sąd Najwyższy przypomniał, że przy określaniu uzasadnionego okresu najmu pojazdu zastępczego trzeba brać pod uwagę wszystkie realne okoliczności procesu naprawy.
Znaczenie może mieć nie tylko sam technologiczny czas wykonywania prac w warsztacie, ale również dostępność części, organizacja naprawy, czas oczekiwania na rozpoczęcie prac, przekazanie pojazdu oraz zachowanie zakładu ubezpieczeń w procesie likwidacji szkody.
Jeżeli to właśnie zaniżenie należnego świadczenia uniemożliwiło poszkodowanemu terminowe przeprowadzenie pełnej naprawy, okoliczność ta może obciążać ubezpieczyciela.
Poszkodowany ma prawo do pełnej naprawy, a nie tylko do samochodu, który można uruchomić
Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na różnicę pomiędzy pełnym przywróceniem pojazdu do stanu sprzed szkody a naprawą prowizoryczną.
Fakt, że pojazd można tymczasowo doprowadzić do stanu pozwalającego na poruszanie się po drodze, nie oznacza jeszcze, że szkoda została prawidłowo naprawiona.
Poszkodowany ma co do zasady prawo oczekiwać pełnego usunięcia skutków wypadku, a nie jedynie wykonania najtańszych prac umożliwiających dalszą jazdę.
Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy ubezpieczyciel próbuje argumentować, że poszkodowany powinien był wykonać jedynie częściową naprawę, aby skrócić okres korzystania z pojazdu zastępczego.
Nie można przerzucać skutków błędnej likwidacji szkody na poszkodowanego
Najważniejszy praktycznie element orzeczenia sprowadza się do tego, że zakład ubezpieczeń nie powinien odnosić korzyści z własnego nieprawidłowego działania.
Jeżeli wypłacona kwota była za mała, aby przeprowadzić należytą naprawę, a poszkodowany nie miał możliwości wyłożenia brakujących pieniędzy z własnej kieszeni, ubezpieczyciel nie może następnie automatycznie twierdzić, że odpowiada za auto zastępcze wyłącznie przez abstrakcyjny technologiczny okres naprawy.
Trzeba zbadać rzeczywisty związek pomiędzy niewystarczającą wypłatą a przedłużeniem okresu pozostawania poszkodowanego bez własnego samochodu.
Najem nie może jednak trwać dowolnie długo
Sąd Najwyższy nie przyznał jednocześnie poszkodowanym prawa do nieograniczonego w czasie korzystania z pojazdu zastępczego.
Obowiązuje zasada minimalizacji szkody i lojalnego zachowania obu stron.
Jeżeli poszkodowany bez racjonalnej przyczyny przedłuża naprawę, nie podejmuje dostępnych działań zmierzających do ograniczenia kosztów albo utrzymuje najem mimo ustania jego uzasadnienia, może dojść do przerwania adekwatnego związku przyczynowego.
Każdy taki przypadek wymaga jednak oceny konkretnych okoliczności.
Ważny argument w sporach o długi najem auta zastępczego
Wyrok II CSKP 1055/23 jest bardzo użyteczny w sporach, w których ubezpieczyciel ogranicza należny okres najmu samochodu zastępczego wyłącznie do liczby dni wskazanych przez biegłego jako technologiczny czas naprawy.
Jeżeli faktyczna długość naprawy wynikała z błędów w procesie likwidacji szkody, zaniżenia odszkodowania albo zwłoki ubezpieczyciela, okoliczności te powinny zostać uwzględnione przy ocenie zakresu odpowiedzialności.
To szczególnie ważne w sprawach, w których poszkodowany nie posiada środków pozwalających mu kredytować naprawę za zakład ubezpieczeń.
Źródło: Sąd Najwyższy, wyrok z 5 listopada 2025 r., sygn. II CSKP 1055/23.