Zbiórka internetowa i pomoc fundacji nie zmniejszają odszkodowania należnego od sprawcy lub ubezpieczyciela

Sąd Najwyższy w wyroku z 28 kwietnia 2022 r., sygn. II CSKP 1301/22, zajął niezwykle istotne stanowisko dotyczące rozliczania środków przekazanych osobie poszkodowanej przez fundacje, organizacje charytatywne i innych darczyńców.

Problem ma szczególne znaczenie przy ciężkich szkodach osobowych. Rodziny osób wymagających kosztownego leczenia i rehabilitacji bardzo często organizują publiczne zbiórki albo korzystają ze wsparcia fundacji.

Powstaje wtedy pytanie, czy zakład ubezpieczeń może pomniejszyć należne odszkodowanie o kwoty, które na leczenie wyłożyły wcześniej osoby trzecie.

Sąd Najwyższy przyjął, że co do zasady nie.

Pomoc darczyńców ma pomagać poszkodowanemu, a nie ubezpieczycielowi

Sprawa dotyczyła dziecka, które wskutek błędów podczas porodu doznało ciężkiej niepełnosprawności.

Część kosztów leczenia została pokryta ze środków przekazanych przez organizację charytatywną.

Sąd Najwyższy wskazał, że dobrowolna pomoc udzielona poszkodowanemu przez osobę trzecią ma służyć właśnie poszkodowanemu.

Nie jest jej celem zmniejszenie odpowiedzialności sprawcy szkody lub jego ubezpieczyciela.

Gdyby przyjąć rozwiązanie przeciwne, ekonomiczną korzyść z dobroczynności innych osób odnosiłby podmiot odpowiedzialny za wyrządzenie szkody.

Rodzina nie powinna być karana za skuteczną zbiórkę

Problem dobrze widać na prostym przykładzie.

Jeżeli potrzebna operacja kosztuje 100 tys. zł, a rodzina zbiera tę kwotę od darczyńców, nie oznacza to, że koszt operacji przestaje być elementem szkody.

Gdyby ubezpieczyciel został zwolniony z obowiązku zapłaty tylko dlatego, że społeczeństwo pomogło poszkodowanemu, zbiórka w praktyce finansowałaby odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń.

Taki rezultat byłby sprzeczny z celem dobrowolnej pomocy.

Podobnie należy oceniać wsparcie fundacji

Ta sama zasada może dotyczyć wydatków pokrywanych przez fundacje.

Jeżeli organizacja finansuje rehabilitację, sprzęt medyczny, operację albo terapię, nie oznacza to automatycznie wygaśnięcia roszczenia wobec podmiotu odpowiedzialnego.

W procesie nadal należy wykazać, że określony koszt był uzasadniony i pozostawał w związku ze szkodą.

Źródło finansowania nie musi natomiast zwalniać sprawcy lub jego ubezpieczyciela z odpowiedzialności.

Trzeba odróżnić pomoc charytatywną od niektórych świadczeń publicznych

Nie oznacza to, że każde świadczenie uzyskane przez poszkodowanego pozostaje całkowicie obojętne dla wysokości odszkodowania.

Inaczej mogą być oceniane niektóre świadczenia publicznoprawne lub ubezpieczeniowe, zależnie od ich podstawy i funkcji.

Dobrowolna pomoc darczyńców ma jednak zupełnie inny charakter.

Jej celem jest polepszenie sytuacji poszkodowanego, a nie wyręczenie podmiotu zobowiązanego do naprawienia szkody.

W pozwie warto wykazywać pełną wartość potrzeb

Jeżeli leczenie, rehabilitacja lub sprzęt zostały sfinansowane ze zbiórki, nie należy z tego powodu pomijać ich w kalkulacji szkody.

Warto dokumentować rzeczywisty koszt świadczeń, fakt ich medycznej konieczności oraz sposób finansowania.

Ma to szczególne znaczenie przy katastrofalnych szkodach osobowych, gdzie społeczna pomoc często pojawia się natychmiast, podczas gdy postępowanie z ubezpieczycielem lub proces sądowy trwają znacznie dłużej.

Ubezpieczyciel nie powinien korzystać z solidarności innych osób

Wyrok II CSKP 1301/22 opiera się na prostym, ale bardzo istotnym założeniu.

Fakt, że rodzina, znajomi, fundacja czy zupełnie obcy ludzie zdecydowali się pomóc osobie ciężko poszkodowanej, nie powinien prowadzić do zmniejszenia odpowiedzialności tego, kto za szkodę odpowiada.

Inaczej część ekonomicznego ciężaru szkody zostałaby przerzucona ze sprawcy i ubezpieczyciela na darczyńców.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *