Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 31 sierpnia 2023 r., sygn. I ACa 257/23, zajął bardzo istotne stanowisko dotyczące renty należnej młodej osobie, która wskutek wypadku utraciła możliwość podjęcia normalnej pracy jeszcze zanim rozpoczęła karierę zawodową.
Poszkodowany doznał ciężkich obrażeń jako uczeń pierwszej klasy szkoły zawodowej.
W chwili wypadku nie pracował i nie uzyskiwał jeszcze żadnych dochodów.
Ubezpieczyciel argumentował, że skoro poszkodowany nigdy nie rozpoczął pracy, nie sposób wiarygodnie ustalić, jakie zarobki osiągałby w przyszłości.
Sąd nie zaakceptował takiego stanowiska.
Brak wcześniejszej pracy nie pozbawia prawa do renty
Art. 444 § 2 Kodeksu cywilnego pozwala dochodzić renty m.in. w przypadku całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej.
Prawo to nie jest zastrzeżone wyłącznie dla osób, które przed wypadkiem już pracowały.
Jeżeli dziecko lub młody człowiek wskutek ciężkiego urazu traci możliwość wejścia na rynek pracy, również ponosi realną przyszłą szkodę majątkową.
Problem polega jedynie na ustaleniu jej wysokości.
Trzeba zrekonstruować najbardziej prawdopodobną przyszłość zawodową
Sąd powinien ustalić, jaką drogę zawodową poszkodowany z dużym prawdopodobieństwem realizowałby, gdyby nie doszło do wypadku.
W rozpoznawanej sprawie chłopak uczył się na mechanika samochodowego.
Była to konkretna ścieżka kształcenia prowadząca do określonego zawodu.
Dlatego przy ustalaniu potencjalnych zarobków sąd wykorzystał dane dotyczące wynagrodzeń mechaników samochodowych w regionie.
Płaca minimalna nie powinna być automatycznym punktem odniesienia
Sąd sprzeciwił się mechanicznej konstrukcji, zgodnie z którą osoba, która przed wypadkiem jeszcze nie pracowała, może liczyć najwyżej na rentę obliczoną według minimalnego wynagrodzenia.
Takie rozwiązanie mogłoby prowadzić do oczywiście niesprawiedliwych rezultatów.
Uczeń konkretnej szkoły zawodowej, student określonego kierunku czy młody sportowiec przygotowujący się do kariery zawodowej mają już pewne realne perspektywy zawodowe.
Nie można ich ignorować tylko dlatego, że wypadek wydarzył się przed podpisaniem pierwszej umowy o pracę.
Znaczenie mają szkoła, wyniki i plany zawodowe
W tego rodzaju sprawach niezwykle ważne jest zabezpieczenie dowodów dotyczących sytuacji sprzed wypadku.
Mogą to być informacje o szkole i kierunku kształcenia, wyniki w nauce, praktyki zawodowe, zainteresowania, zdobywane kwalifikacje, plany dotyczące dalszej edukacji oraz zeznania nauczycieli i rodziny.
W zależności od sprawy znaczenie mogą mieć również statystyki wynagrodzeń konkretnej grupy zawodowej.
Im więcej danych wskazuje na określony rozwój zawodowy, tym bardziej wiarygodna staje się rekonstrukcja hipotetycznych przyszłych zarobków.
Renta może mieć ogromną wartość w perspektywie całego życia
Przy wypadku osoby bardzo młodej roszczenie rentowe może być ekonomicznie znacznie ważniejsze od samego jednorazowego zadośćuczynienia.
Jeżeli poszkodowany przez kolejne kilkadziesiąt lat nie będzie w stanie pracować albo jego możliwości zarobkowe będą znacznie ograniczone, miesięczna różnica w wysokości renty przekłada się na ogromną łączną kwotę.
Dlatego w sprawach dzieci i młodzieży nie powinno się pozostawiać kwestii przyszłych zarobków na marginesie procesu.
Wypadek nie może pozbawiać młodego poszkodowanego jego ekonomicznej przyszłości bez kompensacji
Wyrok I ACa 257/23 dobrze pokazuje funkcję renty.
Ma ona w możliwym zakresie postawić poszkodowanego w sytuacji ekonomicznej zbliżonej do tej, w której znajdowałby się, gdyby do wypadku nie doszło.
Jeżeli więc dostępne dowody pozwalają racjonalnie przyjąć, że młody człowiek wykonywałby konkretny zawód i uzyskiwał określone dochody, renta powinna uwzględniać tę utraconą perspektywę.